Małaszewicze: Mieszkała ze zwłokami matki. Horror trwał latami?

2021-07-22 8:44
Małaszewicze: Mieszkała ze zwłokami matki. Horror trwał latami?
Autor: Zdj. ilustracyjne: Pixabay/TheFelip Jaką mroczną tajmnicę skrywało mieszkanie w Małaszewiczach?

Małaszewicze. Córka od dawna mieszkała ze zwłokami zmarłej matki? Horror mógł trwać latami – podejrzewają sąsiedzi. Gdy policja weszła do mieszkania, znalazła w środku ciało w takim stanie rozkładu, że został z niego niemal jedynie szkielet. W mieszkaniu żyła 58-latka… Jaką mroczną tajemnicę skrywa to miejsce? Horror w Małaszewiczach na Lubelszczyźnie.

Małaszewicze (gm. Terespol, pow. bialski) – spokojna miejscowość na Lubelszczyźnie i wstrząsające, makabryczne odkrycie w jednym z mieszkań. Córka mieszkała ze zwłokami matki. Nieprzytomną 58-latkę znaleźli policjanci. Horror trwał latami? Sąsiedzi mówią, że odór wydobywał się z domu kobiet już od dawna. Z ciała został już tylko szkielet… Przypomnijmy, że sprawa wyszła na jaw w nocy z poniedziałku na wtorek. 20 lipca, około godz. 1.00, policjanci weszli do mieszkania skrywającego mroczny sekret. Zrobili to na prośbę kobiety, która mieszka za granicą i nie mogła skontaktować się z matką. – Z relacji zaniepokojonej córki wynikało również, że mieszkająca na terenie gminy Terespol matka ma problemy zdrowotne – mówi kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Strażacy wpuścili funkcjonariuszy do mieszkania. W środku faktycznie znaleźli nieprzytomną kobietę. 58-latka została przetransportowana do szpitala. Niewykluczone, że gdyby nie telefon od córki, nikt nie wiedziałby o jej losie…

Super Raport 21.07 (Goście: Paweł Kowal - Koalicja Obywatelska, Jan Strzeżek - Porozumienie)

Bez wątpienia jednak interwencja córki i wejście służb do mieszkania, przerwało mroczny sekret skrywany od dawna. – Podczas przeprowadzonej interwencji w jednym z pokoi policjanci ujawnili szkielet ludzki. Z ustaleń policjantów wynika, że z kobietą zamieszkiwała jej matka – tłumaczy Salczyńska-Pyrchla. 58-latka z Małaszewicz mieszkała ze zwłokami matki? W sprawie pojawiają się nowe informacje. Śledczy zdradzają, że zwłoki były w stanie potężnego rozkładu. Z ciała pozostał praktycznie tylko szkielet. To może oznaczać, że horror trwał latami, a mieszkanka gminy Terespol ukrywała przerażającą tajemnicę od bardzo dawna. To, że zwłoki były w zaawansowanej fazie rozkładu, potwierdza prok. Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie w rozmowie z Kurierem Lubelskim. – Był to bardziej kościec niż ciało. Wstępnie ustalono, że to kobieta z rocznika 1941. To prawdopodobnie matka 58-latki – tłumaczy prok. Kępka. Śledczy badają całą sprawę, ale wciąż więcej jest w niej pytań niż odpowiedzi. Jak długo zwłoki znajdowały się w mieszkaniu? Czy i dlaczego 58-latka mieszkała z ciałem zmarłej. Czy chodziło o pobieranie nienależnych świadczeń? Na te pytania szuka odpowiedzi policja i prokuratura.

Sąsiedzi 58-latki z którymi rozmawiali dziennikarze Kuriera, wspominają, że blisko dwa lata temu ktoś zwrócił uwagę na odór wydobywający się z mieszkania kobiety. Ta tłumaczyła, że ma chorego psa, który wydziela nieprzyjemny zapach. Czy to możliwe, aby zwłoki znajdowały się w mieszkaniu od dwóch lat i nikt tego nie zauważył? Taki scenariusz brzmi wręcz nieprawdopodobnie, ale śledczy nie wykluczają na razie żadnej opcji. 58-letnia kobieta z Małaszewicz odnaleziona po interwencyjnym telefonie córki przebywa w szpitalu. Śledczy rozmawiają ze świadkami m.in. z sąsiadami i wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy. My do tego tematu będziemy jeszcze powracać.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE