- Zwaśnione grupy umówiły się w pizzerii w Niemcach pod Lublinem, by "wyjaśnić" konflikt.
- Na miejsce przyjechali uzbrojeni m.in. w pistolety, maczety, noże, kije golfowe i koktajle Mołotowa.
- Podczas starcia padło co najmniej 20 strzałów z pistoletu wyposażonego w tłumik i urządzenie celownicze.
- Jeden z uczestników został postrzelony w brzuch, stracił nerkę i walczył o życie. Inny odniósł rany ręki i nogi.
- W trakcie bójki zniszczono i podpalono trzy samochody.
Przed Sądem Okręgowym w Lublinie stanęli Marcin S. (41 l.) i Robert S., (51 l.) ps. "Wynalazek". Obok, oddzieleni przez policjantów zasiedli ich adwersarze: Emil Ł. (30 l.) i Arkadiusz N. (35 l.). Wszystkich przywieziono z aresztu, wszyscy mają za sobą bogate życie kryminalne. Do zdarzenia doszło w kwietniu ubiegłego roku. Panowie nie lubili sie od pewnego czasu, kością niezgody było podobno m.in. złamanie kodeksu towarzyskiego. Emil Ł. tłumaczył w czasie śledztwa, że chodziło o użycie terminu "ch... ci w d...". - Robert S. naubliżał mojemu koledze, to były słowa niedopuszczalne w naszej subkulturze. Ja jestem grypsujący, on też - wyjaśniał w czasie śledztwa. To on ucierpiał najbardziej - postrzelony w brzuch stracił nerkę i walczył o życie w szpitalu.
Robert S. z kolei - zadbany i świetnie ubrany (sama czapeczka, którą miał na głowie warta jest fortunę) miał zdaniem śledczych oddać 20 strzałów z broni, miał ze sobą pistolet sportowy, wyposażony w tłumik i urządzenia celownicze.
Obie grupy umówiły się "pogadać" w pizzerii. Było już ciemno, "Wynalazek" z Robertem S. siedzieli w środku, na parking podjechały dwa auta, z których wysypali się ludzie. Tożsamości wielu z nich nie ustalono do dzisiaj. Ruszyli raźno w stronę przeciwników. Robert S. wyjął broń, padły strzały.. Po kilku minutach wszyscy uciekli. Służby miały wyjątkowo ciężkie zadanie ustalić, co się stało i kto jest winny.
Jak tłumaczy prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, postępowanie dotyczy wyjątkowo brutalnego, dynamicznego i uprzednio zaplanowanego starcia o charakterze chuligańskim, do którego doszło 24 kwietnia 2025 roku w miejscowości Niemce. W trakcie zdarzenia sprawcy używali broni palnej, maczet, noży, kijów golfowych oraz butelek z płynem zapalającym, doprowadzając do ciężkich obrażeń ciała u uczestników zajścia oraz znacznych zniszczeń mienia.
Oskarżeni działali z góry powziętym zamiarem udziału w niebezpiecznym starciu, publicznie i z oczywiście błahego powodu. Swoim zachowaniem zademonstrowali rażące lekceważenie porządku prawnego, dokonując umyślnego zamachu na życie i zdrowie - tłumaczy.
W trakcie bójki Marcin S. oraz Arkadiusz M. używali broni palnej w postaci pistoletu sportowego Smith&Wesson wyposażonego w tłumik i urządzenie celownicze. Z broni tej oddano co najmniej 20 strzałów w kierunku pozostałych uczestników. Inni napastnicy posługiwali się nożami, młotkami, kijami golfowymi, maczetami oraz butelkami z płynem zapalającym.
Emil Ł. zaś odpowie za zniszczenia trzech samochodów osobowych (marek Opel, Skoda oraz BMW) poprzez wybicie w nich szyb oraz podpalenie.
Marcin S. oraz Arkadiusz M. zostali oskarżeni o udział w bójce z użyciem niebezpiecznych przedmiotów i broni palnej, skutkującej ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu realnie zagrażającym życiu, Robert S. usłyszał zarzut udziału w bójce z użyciem niebezpiecznych narzędzi o charakterze chuligańskim oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji, Emil Ł. został oskarżony o udział w przedmiotowej bójce połączony z umyślnym niszczeniem mienia o charakterze chuligańskim. Oskarżony ten działał w warunkach recydywy podstawowej, będąc uprzednio wielokrotnie skazywanym za przestępstwa przeciwko mieniu oraz życiu i zdrowiu.
Czytaj też: Dokonał egzekucji na antyputinowskim artyście! Elnur A. trafił do aresztu
Część z nich została zatrzymana od razu. „Grupa z pizzerii“ uciekła do Niemiec, wpadli w ręce policjantów, kiedy po pewnym czasie wrócili do Polski. - W trakcie zatrzymania mężczyzn, jeden z nich próbował uciec przeskakując na sąsiedni balkon zamkniętego remontowanego mieszkania. Kontrterroryści szybko udaremnili mu przejście na kolejne balkony. Podczas tej dynamicznej akcji, policjanci ujawnili i zabezpieczyli w mieszkaniu broń palną krótką z podpiętym magazynkiem i tłumikiem, a także blisko 50 sztuk ostrej amunicji - informowali policjanci.
Grozi im do 20 lat więzienia.