Broń, maczety i kilkadziesiąt strzałów
Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pięciu osobom podejrzanym o udział w gwałtownym starciu, które przed rokiem rozegrało się w miejscowości Niemce pod Lublinem. W ocenie śledczych zajście miało wyjątkowo brutalny charakter, a jego uczestnicy wykorzystywali zarówno broń palną, jak i niebezpieczne przedmioty.
Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 roku przy jednym z lokali gastronomicznych. Według ustaleń prokuratury w trakcie konfrontacji użyto m.in. pistoletu, maczet, noży, kijów golfowych oraz butelek z substancją łatwopalną. Podczas starcia oddanych zostało przynajmniej 20 strzałów. W wyniku zajścia obrażeń doznały dwie osoby. Jeden z poszkodowanych został postrzelony w okolice brzucha, drugi odniósł obrażenia uda i nadgarstka. Obaj trafili do szpitala. Uszkodzone zostały także trzy samochody zaparkowane w pobliżu miejsca zdarzenia.
„Wyjaśnienie nieporozumień” zakończyło się brutalnym starciem
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak podkreślił, że śledztwo było szczególnie wymagające ze względu na liczbę uczestników i charakter środowiska, z którego wywodzą się oskarżeni. Jak wynika z ustaleń śledczych, źródłem konfliktu miały być wcześniejsze nieporozumienia pomiędzy częścią uczestników. Według aktu oskarżenia Marcin S. i Robert S. mieli spotkać się z nieustaloną dotąd osobą, aby wyjaśnić istniejący między nimi spór.
Wieczorem na miejsce przyjechały dwa samochody, którymi podróżowało co najmniej siedem osób. Prokuratura ustaliła, że uczestnicy mieli wysiąść z pojazdów, trzymając niebezpieczne narzędzia i kierując groźby pod adresem przeciwników. Śledczy oceniają, że obie strony były przygotowane na gwałtowną konfrontację.
Do 20 lat więzienia za zarzucane czyny
Na ławie oskarżonych zasiądą Marcin S., Arkadiusz M., Robert S., Emil Ł. i Daniel K. Zarzuty dotyczą przede wszystkim udziału w bójce z wykorzystaniem niebezpiecznych przedmiotów oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji. Trzech spośród oskarżonych pozostaje w areszcie tymczasowym. Prokuratura przekazała również, że część mężczyzn była już wcześniej notowana. Za zarzucane przestępstwa grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Lublinie. Na razie nie wyznaczono terminu rozpoczęcia procesu.
Źródło: PAP