Czy "Zmiennicy" wrócą? Ewa Błaszczyk i Mieczysław Hryniewicz odpowiedzieli bez wahania

2026-07-14 10:03

Wśród blisko 500 zabytkowych aut, które w niedzielę (12 lipca) pojawiły się podczas 7. Parady Klasyków w Kraśniku, największe emocje wzbudził fiat 125p taxi z serialu „Zmiennicy”. To właśnie nim przyjechały gwiazdy produkcji Stanisława Barei – Ewa Błaszczyk (71 l.) i Mieczysław Hryniewicz (77 l.). „Super Express” zapytał aktorów, czy tęsknią za czasami „Zmienników” i czy widzą szansę na powrót serialu.

Na placu przy ul. Oboźnej w Kraśniku zameldowały się klasyki z całego kraju. Oprócz wymuskanych, pięknie odrestaurowanych pojazdów będących cacuszkami w kolekcjach także takie, które na co dzień służą właścicielom. Zadbane, serwisowane wzbudzają nie mniejsze emocje. - Tata jeździł takim na taksówce jeszcze w latach dziewięćdziesiątych - mówi pan Wojtek (47 l.) patrząc z nostalgią na peugeota 305. A skodę 120 l, też obecną na placu miał na studiach...

Rozrzewnienie i nostalgia na widok mercedesów „beczek“ (W123) i baleronów (W124), małych fiatów, fiatów 125 p i FSO 1500 („ze skrzynią poloneza, na skos“ - wtajemniczeni będą wiedzieć, że chodzi o skrzynię o pięciu przełożeniach zamontowaną lekko ukośnie w stosunku do kierowcy) widoczna była zwłaszcza u tych, którzy dzisiejsze klasyki pamiętają doskonale z ulicy wsi i miast.

Czytaj też: Kultowe samochody PRL-u. Te wozy rządziły Polską Ludową. To prawdziwe ikony!

Stąd też furora, jaką zrobiła obecność gwiazd „Zmienników" nie dziwi, bo serial ten jest ponadczasowo wspaniały, kultowy i niesamowity. Nakręcony równo 40 lat temu i zaprezentowany w TVP jesienią 1987 roku obraz wciąż ma masę fanów. Perypetie warszawskich taksówkarzy WPT (Warszawskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe), Kasi Pióreckiej, która chcąc pracować jako kierowca musi udawać Mariana Koniuszkę i jej partnera, a w końcu ukochanego, Jacka Żytkiewicza ma olbrzymią rzeszę fanów. Znawców serialu, do dzisiaj debatujących o tym, czy żółty fiat o numerze bocznym 1313 był w kolorze L79 bahama yellow lub „bahama żółty”), czy też w odcieniu wciąż jest bez liku. Odtwórcy głównych ról, Ewa Błaszczyk i Mieczysław Hryniewicz, którzy zajechali do Kraśnika właśnie w taxi 1313 przez dłuższy czas dawali autografy licznym fanom, co ważne, w każdym wieku. Aby ich spotkać razem, Norbert Klimkowski z Żabiej Woli pod Grodziskiem Mazowieckim (mazowieckie) przebył przeszło 200 km.

Setki klasyków i wyjątkowi goście. W Kraśniku pojawiły się gwiazdy „Zmienników”
Autor: Mucha Mariusz / Super Express Setki klasyków i wyjątkowi goście. W Kraśniku pojawiły się gwiazdy „Zmienników”

- Chciałem zdobyć autografy na obrazie, który jakiś czas temu namalowała moja siostra - mówi zadowolony, gdyż w końcu pojawiły się na nim dwa autografy. - Uwielbiam serial, to było dla mnie bardzo ważne.

A może, wzorem "Rancza", pomyśleć o kontynuacji? Na to pytanie Ewa Błaszczak kręci głową. - To już nie ten czas, wszyscy się zmieniliśmy - mówi w rozmowie z SE. Zapewnia jednak, że Żytkiewiczowie (czyli małżeństwo Kasi i Jacka) odnaleźliby się w dzisiejszej rzeczywistości. - Byliby dalej aktywni, pewnie prowadziliby jakąś firmę, pomagali innym. Daliby radę!

Czytaj też: Tak bawiono się na weselach w PRL-u. Remiza, kreacje z Pewexu i karp w galarecie

Mieczysław Hryniewicz dodaje, że najpewniej prowadziliby firmę taksówkową, pewnie wspólnie ze swoimi dziećmi. Do czasów „Zmienników“ jednak nie tęskni. - Absolutnie, żyjemy teraz w pięknym świecie, tamten nie był piękny. Jedyne za czym tęsknię z tamtych czasów, to za młodością - mówi z szerokim uśmiechem.

Patrząc na energię, poczucie humoru i radość z życia, jakimi dzielili się z innymi pani Ewa i pan Jacek można z pełną powagą stwierdzić, że młodość nie ma nic wspólnego z PESELem. Mogłoby jej zazdrościć wielu trzydziestolatków.

"Zmiennicy" w Kraśniku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki