Wilczur ROZSZARPAŁ szczeniaczka. MAKABRA na oczach dzieci w Białej Podlaskiej [NOWE FAKTY]

Makabryczną historię opisała w sieci mieszkanka Białej Podlaskiej. Na jej oczach, wilczur rozszarpał szczeniaczka, z którym bawiły się dzieci! To była krwawa jatka. Mały piesek nie miał żadnych szans na przeżycie. Zbulwersowana kobieta prosi internautów i policję o odnalezienie psa-mordercy i jego właściciela. Bestia nie miała kagańca ani smyczy – alarmuje zszokowana kobieta. Policja ustaliła, kto jest właścicielem agresywnego psa. Jakie konsekwencje może ponieść?

Wilczur ROZSZARPAŁ szczeniaczka. KRWAWA JATKA na oczach dzieci w Białej Podlaskiej
Autor: arch. prywatne (po lewej), zdj. ilustracyjne: /12019/ Pixabay.com

AKTUALIZACJA, 25.02: Wiadomo, kim jest właściciel bestii

Policja namierzyła właściciela agresywnego wilczura. To mieszkaniec miasta. Mężczyzna nie umiał sensownie wytłumaczyć swojego zachowania, ale będzie musiał ponieść jego konsekwencje.

– Mundurowi ustalili, że zwierzę nie posiada aktualnego szczepienia przeciwko wściekliźnie. Wczoraj opiekujący się czworonogiem 37-latek został przesłuchany – informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Za popełnione czyny grozi kara ograniczenia wolności, grzywny do tysiąca złotych albo nagana. Właściciele zagryzionego szczeniaka mogą też wytoczyć 37-latkowi proces cywilny.

Zobacz też: KOSZMAR w Przytocznie. 18-latek ROZTRZASKAŁ BMW. Jedna osoba NIE ŻYJE, trzy są ranne

Wcześniej informowaliśmy:

Do dramatu miało doszło w sobotnie popołudnie w Białej Podlaskiej. Na prywatną posesję wbiegł wilczur i rozszarpał szczeniaczka – relacjonuje w sieci mieszkanka miasta. Zdążyła tylko zrobić zdjęcie bestii i jej właściciela, który – jak mówi – dał nogę. Krwawa jatka rozegrała się na oczach małych dzieci!

Do tragedii doszło 20 lutego, ok. godz. 16.30, na ul. Świerkowej – opisuje w sieci przerażona kobieta. Sprawę zgłosiła na policję, ale o pomoc prosi też internautów. Niejednokrotnie w takich sytuacjach pomoc „z sieci” okazywała się kluczem do odnalezienia osób odpowiedzialnych. W tym przypadku – jak wynika z opisu – odpowiedzialny jest człowiek, który w żadnej mierze nie kontrolował groźnego psa, a po wszystkim… zwyczajnie uciekł!

Zobacz też: SKATOWANE CIAŁO wrzucili w krzaki. ZABÓJCA z Rogatki zatrzymany! HORROR

– Pies jest duży, czarny, szedł ze swoim właścicielem bez smyczy i bez kagańca ulicą i nagle rzucił się na małego pieska, który był trzymany na smyczy przez 6-letnie dziecko w towarzystwie jeszcze czwórki innych dzieci na posesji prywatnej. Piesek niestety nie miał najmniejszej szansy na przeżycie – relacjonuje mieszkanka Białej Podlaskiej.

Super Raport 23.02 (Goście: Bolesław Piecha - PiS, dr Maciej Hamankiewicz - lekarz), Sedno Sprawy: Marcin Ociepa - Porozumienie

Post umieszczony w sieci wywołał lawinę komentarzy, reakcji, udostępnień. Jednak oprócz internautów, wilczura i jego właściciela szuka policja. Opiekun zwierzęcia będzie musiał odpowiedzieć za to, co się stało. Zwłaszcza jeśli nie pilnował psa, nie założył mu smyczy czy kagańca. O odwadze cywilnej i odpowiedzialności nie wspominając…

– Najgorsze jest to w tej tragedii, że właściciel psa nie zareagował w ogóle, tylko odwrócił się w drugą stronę i po prostu zwiał. Nie chcę opisywać traumy i dramatu, jaki przeżyły dzieci – pisze mieszkanka Białej Podlaskiej. Kobieta apeluje, by osoby, które mogą pomóc w identyfikacji psa lub właściciela zgłosiły się na policję.

Wilczur ROZSZARPAŁ szczeniaczka. KRWAWA JATKA na oczach dzieci w Białej Podlaskiej
Autor: arch. prywatne/ Archiwum prywatne

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki