Wilczur ROZSZARPAŁ szczeniaczka. MAKABRA na oczach dzieci w Białej Podlaskiej [NOWE FAKTY]

2021-02-25 11:08 Marek Targoński
Wilczur ROZSZARPAŁ szczeniaczka. KRWAWA JATKA na oczach dzieci w Białej Podlaskiej
Autor: arch. prywatne (po lewej), zdj. ilustracyjne: Pixabay/12019

Makabryczną historię opisała w sieci mieszkanka Białej Podlaskiej. Na jej oczach, wilczur rozszarpał szczeniaczka, z którym bawiły się dzieci! To była krwawa jatka. Mały piesek nie miał żadnych szans na przeżycie. Zbulwersowana kobieta prosi internautów i policję o odnalezienie psa-mordercy i jego właściciela. Bestia nie miała kagańca ani smyczy – alarmuje zszokowana kobieta. Policja ustaliła, kto jest właścicielem agresywnego psa. Jakie konsekwencje może ponieść?

AKTUALIZACJA, 25.02: Wiadomo, kim jest właściciel bestii

Policja namierzyła właściciela agresywnego wilczura. To mieszkaniec miasta. Mężczyzna nie umiał sensownie wytłumaczyć swojego zachowania, ale będzie musiał ponieść jego konsekwencje.

Mundurowi ustalili, że zwierzę nie posiada aktualnego szczepienia przeciwko wściekliźnie. Wczoraj opiekujący się czworonogiem 37-latek został przesłuchany – informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Za popełnione czyny grozi kara ograniczenia wolności, grzywny do tysiąca złotych albo nagana. Właściciele zagryzionego szczeniaka mogą też wytoczyć 37-latkowi proces cywilny.

Zobacz też: KOSZMAR w Przytocznie. 18-latek ROZTRZASKAŁ BMW. Jedna osoba NIE ŻYJE, trzy są ranne

Wcześniej informowaliśmy:

Do dramatu miało doszło w sobotnie popołudnie w Białej Podlaskiej. Na prywatną posesję wbiegł wilczur i rozszarpał szczeniaczka – relacjonuje w sieci mieszkanka miasta. Zdążyła tylko zrobić zdjęcie bestii i jej właściciela, który – jak mówi – dał nogę. Krwawa jatka rozegrała się na oczach małych dzieci!

Do tragedii doszło 20 lutego, ok. godz. 16.30, na ul. Świerkowej – opisuje w sieci przerażona kobieta. Sprawę zgłosiła na policję, ale o pomoc prosi też internautów. Niejednokrotnie w takich sytuacjach pomoc „z sieci” okazywała się kluczem do odnalezienia osób odpowiedzialnych. W tym przypadku – jak wynika z opisu – odpowiedzialny jest człowiek, który w żadnej mierze nie kontrolował groźnego psa, a po wszystkim… zwyczajnie uciekł!

Zobacz też: SKATOWANE CIAŁO wrzucili w krzaki. ZABÓJCA z Rogatki zatrzymany! HORROR

Pies jest duży, czarny, szedł ze swoim właścicielem bez smyczy i bez kagańca ulicą i nagle rzucił się na małego pieska, który był trzymany na smyczy przez 6-letnie dziecko w towarzystwie jeszcze czwórki innych dzieci na posesji prywatnej. Piesek niestety nie miał najmniejszej szansy na przeżycie – relacjonuje mieszkanka Białej Podlaskiej.

Super Raport 23.02 (Goście: Bolesław Piecha - PiS, dr Maciej Hamankiewicz - lekarz), Sedno Sprawy: Marcin Ociepa - Porozumienie

Post umieszczony w sieci wywołał lawinę komentarzy, reakcji, udostępnień. Jednak oprócz internautów, wilczura i jego właściciela szuka policja. Opiekun zwierzęcia będzie musiał odpowiedzieć za to, co się stało. Zwłaszcza jeśli nie pilnował psa, nie założył mu smyczy czy kagańca. O odwadze cywilnej i odpowiedzialności nie wspominając…

Najgorsze jest to w tej tragedii, że właściciel psa nie zareagował w ogóle, tylko odwrócił się w drugą stronę i po prostu zwiał. Nie chcę opisywać traumy i dramatu, jaki przeżyły dzieci – pisze mieszkanka Białej Podlaskiej. Kobieta apeluje, by osoby, które mogą pomóc w identyfikacji psa lub właściciela zgłosiły się na policję.

Wilczur ROZSZARPAŁ szczeniaczka. KRWAWA JATKA na oczach dzieci w Białej Podlaskiej
Autor: arch. prywatne