W ulewę siedział na ławce pod blokiem, nagle przestał oddychać! Magda i Daniel zareagowali błyskawicznie

2026-06-13 12:55

Gdyby nie patrolujący okolicę policjanci - st. post. Magdalena Mikos i post. Daniel Adamczyk - życie 58-latka zakończyłoby się na ławce pod blokiem. Uwagę mundurowych zwróciło to, że mężczyzna nie ruszał się z miejsca mimo ulewnego deszczu. Gdy podeszli bliżej okazało się, że jego funkcje życiowe są słabo wyczuwalne. Nagle 58-latek przestał oddychać! Rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie.

W ulewę siedział na ławce pod blokiem, nagle przestał oddychać! Magda i Daniel zareagowali błyskawicznie
Autor: KPP w Opolu Lubelskim/ Materiały prasowe

Poniatowa. Nieprzytomny 58-latek na ławce

Sytuacja miała miejsce w środę, 10 czerwca, w Poniatowej na Lubelszczyźnie. Uwagę patrolujących miasto policjantów - st. post. Magdaleny Mikos i post. Daniela Adamczyka - zwrócił mężczyzna siedzący na ławce pod blokiem. Jego głowa opadała na prawą stronę ciała. Mimo tego, że był cały mokry, a z nieba padał ulewny deszcz, nie ruszał się z miejsca. Mundurowi postanowili sprawdzić, czy czuje się dobrze i nie potrzebuje pomocy.

Gdy podeszli bliżej okazało się, że sytuacja jest dramatyczna i wymaga natychmiastowej reakcji! 58-latek był nieprzytomny i nie reagował on na żadne bodźce. Jego funkcje życiowe były słabo wyczuwalne.

- Mundurowi natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy mężczyźnie. Ułożyli go w pozycji bocznej bezpiecznej, okryli kocem termicznym i wezwali karetkę pogotowia. W czasie oczekiwania na przyjazd karetki funkcjonariusze monitorowali cały czas czynności życiowe mężczyzny - poinformowała podkom. Katarzyna Bigos z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim.

Nagle 58-latek przestał oddychać! Policjanci zareagowali błyskawicznie. Rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową i kontynuowali ją aż do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

Mężczyzna został przekazany pod opiekę ratowników i przewieziony do szpitala, gdzie odzyskał świadomość.

Nie czekaj! Reaguj!

To zdarzenie pokazuje, jak wielkie znaczenie w tego typu sytuacjach ma czas i natychmiastowe podjęcie odpowiednich działań. Szybka reakcja świadków lub służb może zdecydować o czyimś zdrowiu, a nawet życiu.

- Pamiętajmy, aby nie pozostawać obojętnym wobec osób, które mogą potrzebować pomocy. Jeśli jesteśmy świadkami sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia, reagujmy i powiadamiajmy odpowiednie służby. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby uchronić kogoś przed niebezpieczeństwem, a nawet uratować czyjeś życie. W takich przypadkach każda sekunda może mieć znaczenie, a brak szybkiej pomocy może zakończyć się tragicznie - zaapelowała podkom. Katarzyna Bigos.

Pierwsza pomoc w przypadku ataku padaczki. Instruktaż
Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki