Ukraina. 39-letnia Julia jechała do Polski trzy doby. "O wyjeździe zdecydowałam, jak zatrzęsły się szyby w moich oknach"
39-letnia Julia opuściła Zaporoże na Ukrainie, by uciekać przed wojną - informuje PAP. Dotarcie do przejście granicznego w Hrebennem w Polsce zajęło jej prawie 3 doby, po tym jak najpierw musiała dostać się do Kijowa, skąd ruszyła pociągiem w kierunku naszego kraju. Tuż po wybuchu wojny na Ukrainie kobieta nie była jeszcze zdecydowana, by zostawić ojczyznę, i próbowała się nawet zaciągnąć do wojska jako wolontariuszka, ale nie było takiej możliwości. Pierwsze dni spędziła, co i rusz chowając się do schronu, i odczuwając, podobnie jak inni mieszkańcy Zaporoża, duże zmęczenie spowodowane brakiem snu. 39-latka opowiada, że musiała czekać godzinę, by wypłacić pieniądze z bankomatu. W całym mieście, które jest jednym z największych na Ukrainie i liczy ponad 700 tys. mieszkańców, było czynnych tylko kilka aptek, dlatego w kolejkach ustawiało się nawet 100 osób. Sklepy spożywcze były jeszcze czynne, ale w niektórych z nich ceny podniesiono 2-, a nawet 3-krotnie. Julia podjęła decyzję o wyjeździe z Ukrainy, gdy w jej mieszkaniu, oddalonym o 8 km od zbombardowanego lotniska w Zaporożu, zatrzęsły się szyby. Najpierw dotarła na dworzec kolejowy do Kijowa.
Czytaj też: Kolonia Siedliszczki: Wypadek ukraińskiego autokaru z uchodźcami. Ranne dzieci! [AKTUALIZACJA]
- Na peronie dochodziło do szarpanin. Ludzie wyrzucali nawet przez okna bagaże, żeby więcej uchodźców się zmieściło - mówi PAP mieszkanka Zaporoża.
Ukraina. 39-letnia Julia jechała do Polski trzy doby. Wylądowała w Tomaszowie Lubelskim
Jak informuje PAP, stamtąd kobieta dostała się do Hrebennego, a później razem z innymi uchodźcami z Ukrainy trafiła do Tomaszowa Lubelskiego. Punkt recepcyjny dla uciekających przed wojną działa w tamtejszej hali sportowej. 39-latka zdążyła ze sobą zabrać dużą walizkę, w której znalazły się przede wszystkim: ubrania, laptop i aparat fotograficzny, jako że Julia bardzo lubi robić zdjęcia. Co dalej? Mieszkankę Zaporoża wojna zaskoczyła w dosyć ważnym momencie życia, jako że niedawno zrezygnowała z pracy i zabrakło jej jednego dnia, by starać się o posadę stewardessy. Swoje plany, bliższe i dalsze, będzie jednak musiała odłożyć na później.