- Polskie i sojusznicze lotnictwo operowało w polskiej przestrzeni powietrznej
- Powodem były rosyjskie uderzenia na terytorium Ukrainy
- W gotowość postawiono także systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego
- Wojsko podkreśliło, że działania miały charakter prewencyjny
W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w niedzielę nad ranem w polskiej przestrzeni powietrznej operowało polskie i sojusznicze lotnictwo wojskowe. Jak informowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, zgodnie z obowiązującymi procedurami uruchomiono niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji Dowództwa Operacyjnego RSZ. Stan gotowości osiągnęły również naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego.
Działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Wojsko podkreślało, że sytuacja jest stale monitorowana, a podległe siły pozostają gotowe do natychmiastowej reakcji.
Czytaj też: Szef MON nie krył dumy. Pierwsze F-35 już w kraju
Po godz. 5 Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa zostało zakończone. Uruchomione wcześniej naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego wróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Wojsko przekazało również, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo podziękowało za wsparcie lotnictwu wojskowemu Francji i Holandii, podkreślając jednocześnie, że Wojsko Polskie nadal na bieżąco monitoruje sytuację na Ukrainie i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.