- W czwartek (8.10) o godzinie 12.10 służby ratunkowe odebrały informacje o zawalonym budynku mieszkalnym.
- Funkcjonariusze policji przypuszczają, że bezpośrednią przyczyną katastrofy była silna eksplozja.
- W trakcie przeszukiwania gruzowiska ratownicy natrafili na zwłoki 75-letniego mieszkańca.
- Mężczyzna dzielił dom z żoną i synem, którzy szczęśliwie uniknęli tragedii, będąc poza posesją.
Służby z Parczewa otrzymały informację o katastrofie budowlanej dokładnie o godzinie 12.10. W pierwszej fazie operacji ratunkowej w rejon zdarzenia wysłano łącznie cztery wozy bojowe, po dwa z państwowej oraz ochotniczej straży pożarnej. Ze wstępnych relacji mundurowych wynika, że budynek jednorodzinny uległ całkowitemu zawaleniu w wyniku potężnego wybuchu. Śledczy pracują obecnie nad ustaleniem szczegółowego przebiegu oraz ostatecznych przyczyn tego dramatu.
W pierwszej kolejności ratownicy musieli uporać się z mniejszymi ogniskami pożaru, by móc bezpiecznie przystąpić do ręcznego usuwania zniszczonych elementów konstrukcji. To właśnie w trakcie przeczesywania zrujnowanego terenu strażacy natrafili na martwego 75-latka, który na co dzień zamieszkiwał tę posesję.
Z informacji przekazanych przez służby wynika, że zmarły mężczyzna nie mieszkał sam, lecz dzielił dom z synem oraz żoną. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności pozostali członkowie rodziny znajdowali się poza miejscem zamieszkania dokładnie w momencie ogromnej eksplozji.
Akcja ratunkowa w Miłkowie-Kolonii. Specjalistyczna grupa ratownicza i drony
Ogromne zniszczenia na miejscu tragedii wymusiły na dowodzących wezwanie wsparcia w postaci Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Chełma. Do działań w Miłkowie-Kolonii włączył się również zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej z Parczewa oraz specjalista obsługujący drona.
Skuteczne usuwanie gigantycznych zwałów gruzu wymagało ściągnięcia w rejon katastrofy maszyn rolniczych i budowlanych, takich jak koparko-ładowarka oraz ciągnik z ładowaczem czołowym. Sprawą zajmują się teraz policjanci, którzy będą szczegółowo wyjaśniać okoliczności tej tragedii.