Pijacki rajd toyotą skończył się śmiercią Mateusza i Filipa. Szymon C. usłyszał wyrok

2026-06-07 13:36

Szymon C. (20 l.) ma spędzić w więzieniu 7 lat i 8 miesięcy - orzekł Sąd Okręgowy w Lublinie karząc go za spowodowanie tragedii, do której doszło w marcu ubiegłego roku w Chełmie na Lubelszczyźnie. Kompletnie pijany szalał po mieście starą, niesprawną toyotą, wioząc ze sobą dziewięciu innych, rozbawionych nastolatków. Auto roztrzaskało się o latarnię i dachowało, nie przeżyli tego jadący w bagażniku kombi Mateusz K.(+18 l.) i Filip G. (+18 l.).

Koszmarny wypadek. Zginęło dwóch nastolatków

Tragedią, do której doszło nad ranem w ostatnią niedzielę marca 2025 roku żyła cała Polska. Starą toyotą kombi, niesprawną i z dziurawą oponą chłopcy krążyli po mieście, wracając z urodzin. Kierujący nią trzeźwy 18 latek uznał, że to nie idzie w dobrym kierunku. Niestety, przekazał kierownicę Szymonowi C., który miał wtedy ponad 2 promile alkoholu we krwi. Wszyscy o tym wiedzieli, także późniejsze ofiary wypadku. Chłopcy bez oporów ulokowali się w bagażniku auta, wszyscy uznali, że to świetna zabawa. Jechał szybko, przed samym wypadkiem nawet 130 km/h.

- Daj k... miodu - słychać było w aucie, chłopcy filmowali całą podróż. - Ognia, k...! Mamy pakę (100 km/h), k.....!

Na położonej na peryferiach ulicy Ogrodowej pijany kierowca zjechał na lewe pobocze, skosił latarnię, z impetem uderzył w bramę wjazdową i upadł na dach.

- Grupka mężczyzn stała i nie wiedziała co robić. Ktoś próbował reanimować jednego z leżących chłopców - opowiadał świadek tragedii.

Szymon C. usłyszał wyrok

Ofiary wypadły z bagażnika i uderzyły z wielką siłą o ogrodzenie. Szymon C. początkowo uciekł z miejsca wypadku, jednak wrócił po niedługim czasie. Trafił do aresztu. Śledczy zarzucili mu spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, żądając dla niego 14,5 roku więzienia oraz dożywotniego odebrania prawa jazdy, obrońcy zaś dowodzili, że sąd winien nadzwyczajnie złagodzić karę Szymonowi.

SSO Marek Woliński uznał, że 20-latek będzie odpowiadał za wypadek, a kara 7 lat i 8 miesięcy i dożywotnia utrata prawa jazdy będzie odpowiednia dla młodocianego sprawcy.

- Nikomu nie chciałem wyrządzić takiego bólu, szczególnie rodzicom moich przyjaciół. To dla mnie straszna nauczka na całe życie, ponieważ sprawiłem okropny ból rodzicom przyjaciół i jeszcze moim najbliższym. I straciłem możliwość normalnego życia - przepraszał w czasie procesu.

Pozostali nie czuli się odpowiedzialni za tragedię. Na prywatnej grupie chłopcy wyzywali od najgorszych sędziów, próbowali zastraszać relacjonujących sprawę dziennikarzy. W dniu tragedii obok zniczy ktoś postawił niedopitą butelkę alkoholu. Takie pożegnanie.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?
Mój syn mógł zginąć w aucie Szymona

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki