Lublin. Zaszlachtował go „za matkę”? Zatopił nóż w ciele Zbyszka. Kulisy zbrodni na Bazylianówce

i

Autor: Mariusz Mucha /Super Express; KWP Lublin Lublin. Zaszlachtował go „za matkę”? Zatopił nóż w ciele Zbyszka. Kulisy zbrodni na Bazylianówce

Lublin. Zaszlachtował go „za matkę”? Zatopił nóż w ciele Zbyszka. Kulisy zbrodni na Bazylianówce

2022-05-26 14:16

Mariusz S. stanął przed sądem. Jest podejrzewany o dokonanie zbrodni, do jakiej doszło na Bazylianówce w Lublinie w październiku ubiegłego roku. Ciało 65-latka znaleziono po dwóch dniach, ukryte w jego mieszkaniu. Zbigniew H. zginął w makabrycznych okolicznościach. Zabił 27-letni syn jego zmarłej niedługo wcześniej partnerki?

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces 27-letniego Mariusza S. podejrzanego o zabójstwo 65-letniego Zbigniewa H. w październiku ubiegłego roku w Lublinie. Kulisy zbrodni na Bazylianówce są przerażające. Młody mężczyzna zaszlachtował swoją ofiarę „za matkę”? Miał żal o jej śmierć, ponoć chciał zabrać 65-latka na jej grób…

Doszło do przerażającej tragedii. Zbigniew konał na tym samym łóżku, na którym kilka miesięcy wcześniej zmarła matka Mariusza S. 27-latek przekonuje, że nie chciał zabić. Na sali sądowej zalewał się łzami.

27-letni Mariusz S. odpowiada za zabójstwo Zbigniewa H. Przypomnijmy, że do zbrodni doszło w mieszkaniu 65-latka przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Tragedia miała miejsce 8 października 2021 roku. To nie było przypadkowe zdarzenie. Młody mężczyzna celowo pojawił się w domu Zbigniewa H., gdzie jeszcze niedawno mieszkała jego matka. Kobieta zmarła niedługo wcześniej.

Zdaniem prokurator Małgorzaty Duszyńskiej Mariusz S. działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Zbigniewa H. Wielokrotnie zadał mu uderzenia nieustalonymi narzędziami, powodując obrażenia, w następstwie których 65-latek doznał wstrząsu pourazowego skutkującego jego zgonem – dowodzi prokuratura.

Zabił, bo miał żal o matkę

i

Autor: Mariusz Mucha/Super Express

Mariusz S. został doprowadzony na rozprawę z aresztu śledczego. Przyznał się do pobicia, ale nie do działania z zamiarem pozbawienia życia. – Przyznaję się do pobicia pana H., wskutek czego on po prostu umarł, ale nie przyznaję się do zamiaru zabójstwa. Naprawdę, ja nie chciałem go zabijać – powiedział Mariusz S., cytowany przez PAP. Odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania.

Sędzia Mirosław Brzozowski odczytał wyjaśnienia złożone przez Mariusza S. podczas śledztwa. Przyznając się do pobicia i słuchając opisu zabójstwa, oskarżony płakał, mówił, że nie chciał tego zrobić i wyrażał żal z powodu tego, co się stało – relacjonuje PAP.

Na ławie oskarżonych zasiadł także odpowiadający z wolnej stopy 71-letni Jan Ł., który według ustaleń prokuratury był świadkiem zdarzenia, ale nie zawiadomił policji o przestępstwie. Jan Ł. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i zaprzeczył swojej obecności przy zajściu. Wcześniej zeznawał inaczej i w czasie śledztwa przyznał nie raz, że widział atak. Dlaczego zmienił zdanie? 71-latek nie umiał tego wyjaśnić.

W akcie oskarżenia prokuratura wskazała, że w dniu śmierci Zbigniew H. spotkał się w swoim mieszkaniu ze znajomymi, z którymi spożywał piwo i tanie wino. W pewnym momencie w lokalu pojawił się Mariusz S. – syn zmarłej kilka miesięcy wcześniej partnerki 65-latka – i wręczył uczestnikom spotkania pieniądze na zakup alkoholu. Po pewnym czasie z mieszkania wyszła część osób, zostali tylko Zbigniew H., Mariusz S. i Jan Ł.

Lublin: Mariusz zabił „za matkę”. Przyznał się. Makabryczne szczegóły

i

Autor: KWP Lublin; Mariusz Mucha / Super Express; mta Lublin: Mariusz zabił „za matkę”. Przyznał się. Makabryczne szczegóły

W toku śledztwa Mariusz S. wyjaśnił, że został sprowokowany przez Zbigniewa H., który – według oskarżonego – wyzywał jego zmarłą matkę. Następnie między 27-latkiem i 65-latkiem doszło do kłótni.

W pewnym momencie Mariusz S. przyniósł z kuchni nóż i ugodził Zbigniewa H. w okolice brzucha – dowodzi prokuratura w akcie oskarżenia.

Prokuratura podała, że Jan Ł. przez pewien czas próbował uspokoić mężczyzn, ale po ataku uciekł.

Express Biedrzyckiej - Michał Woś: Nie wszędzie pozwolono nam reformować wymiar sprawiedliwości

Dwa dni później znajomy Zbigniewa H. powiadomił służby ratownicze, że nie ma kontaktu z 65-latkiem. Po wyważeniu okna, w mieszkaniu znaleziono zwłoki gospodarza, na których ujawniono szereg obrażeń. Tego samego dnia w hotelu w Lublinie zatrzymano Mariusza S., któremu postawiono zarzut zabójstwa.

Jak wskazała prokuratura, podejrzany spowodował u Zbigniewa H. liczne, ciężkie obrażenia ciała, które świadczą o niezwykłej intensywności i sile jego działania. Mariusz S. nie był wcześniej karany. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.

Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE