Różaniec pod szpitalem w Lublinie. „To, co się tu wydarzyło, to horror”

2026-06-02 9:19

Kilkadziesiąt osób zgromadziło się w poniedziałek 1 czerwca o godz. 17 przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Fundacja Życie i Rodzina, związana z Kają Godek, zorganizowała tam publiczny różaniec w reakcji na ujawnione wcześniej informacje o żywym urodzeniu dziecka po aborcji. Wydarzenie miało charakter modlitewno-protestacyjny i było wyrazem sprzeciwu wobec działań placówki.

Modlitwa i protest w Dzień Dziecka

Publiczny różaniec rozpoczął się punktualnie o godz. 17. Uczestnicy – według relacji lokalnych mediów – stanowili kilkudziesięcioosobową grupę związanych z ruchem pro-life mieszkańców Lublina i okolic. Modlono się „o zatrzymanie aborcji” oraz „o prawdę w sprawie dziecka, które miało przeżyć zabieg”. Wydarzenie odbyło się w Dzień Dziecka, co organizatorzy podkreślali jako symboliczne.

Fundacja Życie i Rodzina już wcześniej zapraszała do udziału w modlitwie, publikując apele w mediach społecznościowych i podkreślając, że „sprawę musi poznać cała Polska”.

Mocne słowa Kai Godek przed szpitalem

Przed rozpoczęciem modlitwy głos zabrała Kaja Godek. Jej wypowiedzi były bardzo ostre i jednoznaczne. Działaczka stwierdziła, że oświadczenie szpitala – w którym potwierdzono żywe urodzenie, ale także podkreślono, że dziecka nie udało się uratować mimo pełnej resuscytacji – „nie załatwia sprawy”.

– Robiliście wszystko, żeby zabić dziecko, a potem robiliście wszystko, żeby to dziecko przeżyło. Ale to dziecko jednak zmarło. To wszystko wskazuje, że jego śmierć jest efektem waszych działań – mówiła Godek.

Dodała również, że jej zdaniem „to, co się tu wydarzyło, to horror”, a sprawą powinna zająć się prokuratura. Według jej relacji zawiadomienie zostało już złożone.

Szpital odpowiada: „Dziecka nie udało się uratować”

Szpital w swoim oświadczeniu – opublikowanym tego samego dnia – potwierdził, że dziecko urodziło się żywe, ale mimo pełnej resuscytacji zmarło. Podkreślono, że wszystkie procedury były zgodne z prawem i standardami medycznymi, a noworodek został ochrzczony na życzenie matki.

Placówka odrzuciła zarzuty o ukrywanie informacji, wskazując, że szczegóły dotyczące konkretnego pacjenta są objęte tajemnicą medyczną.

Emocjonalny przebieg modlitwy

Zgromadzeni odmówili różaniec, trzymając transparenty i banery z hasłami pro-life. Wśród uczestników panowała atmosfera skupienia, ale także silnych emocji – od żalu po oburzenie. Wydarzenie trwało kilkadziesiąt minut i przebiegło spokojnie, bez interwencji służb.

Według relacji świadków modlitwa była przeplatana krótkimi wystąpieniami działaczy fundacji, którzy zapowiadali dalsze działania i domagali się pełnego wyjaśnienia sprawy.

Sprawa, która wciąż budzi ogromne emocje

Publiczny różaniec był kolejnym etapem narastającego sporu między Fundacją Życie i Rodzina a szpitalem przy al. Kraśnickiej. Organizacja zapowiada dalsze kroki prawne, a szpital – jak wynika z jego oświadczeń – stoi na stanowisku, że działał zgodnie z prawem i procedurami.

Wydarzenie z 1 czerwca pokazało, jak bardzo sprawa podzieliła opinię publiczną w Lublinie i w całej Polsce. Dla jednych to dramatyczny przykład nadużyć, dla innych – próba wywierania presji na lekarzach i wykorzystywania tragedii do celów ideologicznych.

Sonda
Czy Polska powinna przeprowadzić referendum w sprawie aborcji?
Znajomi opowiedzieli o przeszłości Kai Godek. Strasznie wstydliwa sprawa. Nikt o tym nie mówił!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki