Wielkie emocje w Lublinie. „Niebezpieczne związki” otworzą nowy rozdział w historii teatru

2026-11-05 9:48

Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie szykuje się do premiery - spektakl „Niebezpieczne związki” Pierre’a Choderlosa de Laclos zadebiutuje na deskach teatru już w sobotni (7.11.2026) wieczór. Nie dość, że to otwarcie sezonu teatralnego, to i dwa debiuty: byłego szefa TVP Mateusza Matyszkowicza w roli dyrektora największej sceny Lublina oraz Przemysława Stippy w roli reżysera „żywego teatru”. Stippa obiecuje wyprawę do krainy miłości, występku i walki o władzę, z której można wziąć coś dla siebie.

- Najwyższa pora obejrzeć się w tym bezpiecznym lustrze, jakim jest teatr. I może jeszcze dać sobie szansę, by zapobiec kolejnemu końcowi świata. Albo właściwie końcowi człowieka - mówi reżyser.

Szykuje się więc uczta dla miłośników teatru, a dla „Osterwy“ to także jeden ze sposobów na świętowanie urodzin - dostojnemu jubilatowi stuknęło w tym roku 140-lecie działalności scenicznej! Piękny gmach teatru zna w Lublinie każdy - został wzniesiony w latach 1884–1886 wg projektu Karola Kozłowskiego i jest jednym najstarszych budynków teatralnych w kraju.

Inicjatorami jego budowy byli lubelscy przemysłowcy, bracia Adolf i Juliusz Frickowie, a wznieśli go „Lublinianie – sobie” ze składek społecznych na rzecz spółki cywilnej „Teatr Lubelski” - można dowiedzieć się z informacji zamieszczonej na stronie Teatru. - Był wówczas jednym z najpiękniejszych i najnowocześniejszych teatrów w Europie. Bogata sztukateria i złocenia, malowane plafony westybulu i sali widowiskowej pędzla Feliksa Teplickiego, malowana reprezentacyjna kurtyna autorstwa Naramowskiego i Sandeckiego dopełniały „całości przepychu”.

Teatrem im. Juliusza Osterwy stał się w 1949 roku, a w rok 2026 świętuje swoje 140-te urodziny. Sobotnia premiera ma być jedną z urodzinowych prezentów, od „Osterwy“ dla Lublinian. Trwają ostatnie próby i ostatnie przymiarki kostiumów, tak, aby w premierowy wieczór wszystko było zapięte na ostatni guzik.

Wielkie emocje w Lublinie. „Niebezpieczne związki” otworzą nowy rozdział w historii teatru
Autor: Mucha Mariusz / Super Express Wielkie emocje w Lublinie. „Niebezpieczne związki” otworzą nowy rozdział w historii teatru

Przedsmak tego, co dziać się będzie na deskach teatru dał już na początku września Przemysław Stippa, który uczestniczył w spotkaniu dziennikarzy z nowym dyrektorem Osterwy, Mateuszem Matyszkowiczem. Stippa nie krył ekscytacji.

„Niebezpieczne związki” w Teatrze Osterwy w Lublinie. Premiera spektaklu już 7 listopada

- To mój debiut reżyserski w żywym planie. Próby z człowiekiem na scenie to najtrudniejsza i najcudowniejsza materia. Żywy teatr przetrwa wszelkie próby oddania pola sztucznej inteligencji - przekonywał Stippa, na co dzień aktor Teatru Narodowego w Warszawie, przez wiele lat występujący gościnnie w Teatrze Osterwy („Mistrz i Małgorzata”, „Sen nocy letniej”). Stippa realizował już spektakle Teatru Telewizji oraz słuchowiska radiowe. - Tworzymy własną jakość. Chcemy wyciągnąć kwintesencję z tekstu. Słowa bywają nośnikiem prawdy. W tym przypadku kłamstwa. Przyglądamy się kondycji ludzkiej duszy już po upadku, w zdestruowanym świecie. Pokazujemy ludzi próbujących utrzymać pion i ocalić miłość....

Twórcy spektaklu uznali, że posłużą się klasyczną adaptacją Christophera Hamptona, który z pisanej w formie listów powieści z 1782 roku wydobył jakość godną Oskarów: w 1988 r. po statuetki sięgnął Stephen Frears w znanym nam wszystkim filmie z Johnem Malkovichem i Glenn Close.

Mimo upływu niemal 250 lat od ukazania się „Niebezpiecznych związków” - skandalizującej powieści Pierre’a Choderlosa de Laclos - ich siła rażenia nie słabnie. Temat jest bowiem uniwersalny: nieczysta gra czystym uczuciem, jakim jest miłość.

"Piękno, prawda i miłość są inspiracją do zimnej gry, a błyskotliwe dialogi i ostre jak szpada riposty – doskonałym narzędziem zniszczenia. Mogłoby się wydawać, że w zestawieniu z dzisiejszym zepsuciem to XVIII-wieczne wydaje się z gruntu poczciwe, a jednak bohaterowie „Niebezpiecznych związków” są w swojej podłości zaskakująco współczesne" - czytamy w opisie przedstawienia.

Spektakl w „Osterwie” ma być superprodukcją z muzyką Tomasza Sroczyńskiego (płyty z jego kompozycjami wydała francuska wytwórnia Ici d’ailleurs), śpiewem Rafała Bartmińskiego z Chóru Akademickiego Politechniki Lubelskiej, projekcjami wideo Macieja Lisieckiego (operatora w takich filmach jak Wołyń, Róża, Wałęsa, człowiek z nadziei, Sala samobójców, Listy do M. i wielu innych głośnych produkcji etc.) i światłem, którego reżyserem jest Michał Drozd, absolwent Goldsmiths University of London, w przeszłości współpracujący m.in. z londyńskim West Endem i warszawską Operą Kameralną, na stałe związany z Teatrem Roma i Pawilonem Tańca w Warszawie.

Wielkie emocje w Lublinie. „Niebezpieczne związki” otworzą nowy rozdział w historii teatru
Autor: Mucha Mariusz / Super Express Wielkie emocje w Lublinie. „Niebezpieczne związki” otworzą nowy rozdział w historii teatru

Scenografię i kostiumy stworzyła Aleksandra Reda, jedno z najgorętszych obecnie nazwisk w polskim teatrze, operze oraz filmie, współpracująca z najlepszymi scenami w kraju, a także wykładowczyni na Wydziale Scenografii warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i na Wydziale Tańca UMFC.

"W Niebezpiecznych związkach zobaczymy aktorów Zespołu Aktorskiego Teatru Osterwy m.in. Magdalenę Zabel i Michała Czyża (jako młodych - kawalera Danceny i Cecylię de Volange) oraz Jolantę Rychłowską, która wcieli się w demoniczną Markizę de Merteuil oraz magnetyzującego Krzysztofa Olchawę w roli wicehrabiego de Valmont" - informuje Teatr.

Siedem premier rocznie i wizyta w zapomnianej sali - nowy dyrektor Teatru im. J. Osterwy zaprezentował się publice

Olchawa dał się poznać widzom w całej Polsce, grając Ulricha von Jungingena w serialu „Korola królów”. W tym samym serialu – jako biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki – wystąpił też Przemysław Stippa. Grają tam bohaterów z przeciwnych obozów, na lubelskiej scenie – jako aktor i reżyser – współpracują. Jak im to wyszło – o tym każdy może przekonać się osobiście przychodząc na spektakl – na listopadowe terminy są jeszcze bilety.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI