Tu spotykają się granice trzech państw. Niezwykłe miejsce na Lubelszczyźnie

Na Lubelszczyźnie znajduje się wyjątkowy punkt geograficzny, w którym stykają się terytoria Polski, Białorusi oraz Ukrainy. Trójstyk granic przyciąga uwagę turystów z całego kraju. Co najbardziej zaskakujące, właściwe miejsce przecięcia linii granicznych wypada na wodzie, a nie na lądzie.

Drewniana łódź na brzegu rzeki Bug w Orchówku. O wyjątkowym trójstyku granic przeczytasz na SE Lublin.
Autor: Nowaczyk/ Shutterstock

Chodzi o położony kilka kilometrów od Włodawy trójstyk granic w okolicach niewielkiej wsi Orchówek. W całej Polsce istnieje zaledwie sześć takich punktów, w których łączą się terytoria trzech różnych krajów. Tutaj linie demarkacyjne wyznaczają wody rzeki Bug, a także specjalny kanał rozdzielający terytoria Białorusi i Ukrainy.

Trójstyk granic w Orchówku nad Bugiem to zewnętrzna granica Unii Europejskiej

Lokalizacja ta stanowi równocześnie wschodnią, zewnętrzną granicę strefy Schengen oraz Unii Europejskiej. Aby dokładnie wskazać miejsce spotkania trzech sąsiadujących państw, na nadbrzeżach ulokowano specjalne granitowe obeliski opatrzone napisem „BUG”.

Dla odwiedzających polską stronę tego obszaru przygotowano odpowiednią infrastrukturę turystyczną, obejmującą miejsca do wypoczynku, altanę oraz stojaki dla rowerzystów. Cały ten teren jest malowniczo otoczony przez lasy i nadbużańskie łąki.

Jak dojechać do trójstyku granic koło Włodawy i co warto zobaczyć w okolicy

Podróżni zmierzający do tego punktu powinni kierować się od strony Orchówka. Końcowy odcinek szlaku stanowi droga gruntowa, co sprawia, że najlepszym pomysłem jest pieszy spacer lub wyprawa rowerowa.

Z uwagi na bezpośrednie sąsiedztwo pasa granicznego, przed zaplanowaniem wycieczki dobrze jest zasięgnąć języka w Placówce Straży Granicznej we Włodawie, aby upewnić się co do obowiązujących reguł przebywania w tej strefie.

Wypad nad sam Bug warto połączyć z wizytą w pobliskiej Włodawie, która słynie ze swojego wielokulturowego dziedzictwa, zabytkowych kompleksów synagogalnych, prawosławnej cerkwi oraz barokowej świątyni katolickiej.

To miasteczko płonie niemal bez przerwy od 60 lat. Pożaru nikt nie potrafi ugasić

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI