Wierzbica: Bóbr zagubił się w akcji. „Zwierzę atakuje ludzi”. Pomogli strażacy [ZDJĘCIA]

2021-04-07 8:14 Mariusz Mucha

Błyskał wokoło wielkimi zębiskami, wydając z siebie groźne syczenie, które mówiło tylko jedno: zgubiłem się i absolutnie nie jestem w humorze! Spory bóbr, który w Wielki Poniedziałek wieczorem pojawił się na ulicy w Wierzbicy pod Chełmem, wzbudził wśród mieszkańców zainteresowanie, ale i strach. Na szczęście na miejscu wnet znaleźli się strażacy OSP Wierzbica, którzy profesjonalnie zajęli się rozsierdzonym zwierzem.

Wierzbica pod Chełmem. Spokój niewielkiej miejscowości został przerwany, gdy w Poniedziałek Wielkanocny mieszkańców nie na żarty przestraszył... bóbr zagubiony w akcji. Ludzie nie wiedzieli, dlaczego zwierzę atakuje wszystkich wokół.

Nie wiadomo, co sprawiło, że okazały bóbr opuścił swe nadrzeczne królestwo i pojawił się na uliczkach Wierzbicy. Może usłyszał o tym, że jak Wielki Poniedziałek to i śmigus-dyngus, więc wody mu nie zbraknie? Nie wiadomo. Pewne jest, że stres, jaki przeżył w nowym dla siebie miejscu, nie podziałał na niego uspokajająco.

Zobacz też: Biała Podlaska. Zatrzymał się złożyć życzenia wielkanocne swej byłej dziewczynie. A potem... groził jej siekierą

Prychał i syczał na widok ludzi, trzymając ich na dystans. A tych, którzy podchodzili zbyt blisko, gonił, błyskając wielkim zębiskami. Na swoje nieszczęście oddalał się od swych żeremi i w pewnym momencie wiadomo było, że na samodzielny powrót się nie zanosi... Na pomoc ruszyli miejscowi strażacy ochotnicy.

Express Biedrzyckiej - Paweł Kukiz: Rzucę mandatem jeśli nie spełnią moich postulatów

Wszystko wydarzyło się 5 kwietnia, po godz. 20.00. Strażacy odnotowali „wyjazd do schwytania niebezpiecznego zwierzęcia w centrum Wierzbicy” w swoich kronikach.

– Po przybyciu naszego zastępu na miejsce okazało się, że zwierzę, które atakuje ludzi to bóbr. Strażacy ostrożnie złapali go w siatkę, a następnie przetransportowali w jego naturalne miejsce zamieszkania – okoliczne kanały. Akcja zakończyła się powodzeniem, zwierzę nie ucierpiało. Bóbr najprawdopodobniej po prostu się zagubił. – Na miejscu pracował także zastęp z KP Sawin – dodają na końcu.

Spokój powrócił do Wierzbicy.