- Tragiczny finał jazdy pijanego kierowcy w Lublinie – mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu we krwi.
- Za kierownicą siedział Krzysztof P., który wcześniej stracił prawo jazdy dożywotnio za prowadzenie pod wpływem alkoholu.
- Do tragicznego wypadku doszło 2 sierpnia wieczorem na ul. Filaretów w Lublinie, w pobliżu skrzyżowania z ul. Jutrzenki.
- Krzysztof wyszedł z wypadku niemal bez szwanku.
- Cały impet uderzenia spadł na stronę pasażera, gdzie siedziała Katarzyna. Kobieta doznała ciężkich obrażeń i zmarła po trzech dniach w szpitalu.
Finał jazdy pijanego kierowcy, który miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, był tragiczny. Katarzyna i Krzysztof znali się dobrze, kobieta wiedziała, że mężczyzna, typ wesołego cwaniaka ujmującego swym zachowaniem innych, miał w przeszłości problemy w prawem. Jakiś czas temu za jazdę po pijanemu stracił dożywotnio prawo jazdy. - Miał problem z alkoholem. Ale potrafił wmówić innym, że tak nie jest. Był pijany, a ludzie wierzyli, że jest trzeźwy - opowiada znajomy pary przyjaciół. - Kasia chciała w to wierzyć.
Niestety, 2 sierpnia wieczorem wszystko się skończyło. Krzysztof P. korzystając z tego, że o tej porze nie ma ruchu, docisnął na dwupasmowej ul. Filaretów, łączącej dzielnice LSM i Czuby. Jechał w stronę domu pani Katarzyny. Zbyt szybko. - Jadąc ul. Filaretów od strony ul. Zana w kierunku ul. Jana Pawła II w pobliżu skrzyżowania z ul. Jutrzenki nie dostosował prędkości i techniki kierowania do panujących warunków drogowych, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewą stronę jezdni i pas rozdzielający jezdnie, po czym prawym bokiem auta uderzył w filar kładki dla pieszych w następstwie czego pasażerka pojazdu doznała ciężkich obrażeń ciała - relacjonuje prok. Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Zobacz też: Nie żyje 61-letnia kobieta, kierowca BMW w ciężkim stanie. Tragiczny wypadek na DK 17
Kierowca wyszedł z wypadku praktycznie bez szwanku, miał jedynie małą rankę na głowie. Cały impet uderzenia poszedł w prawą stronę opla, tam, gdzie siedziała kobieta. Jej stan był krytyczny. Niestety, umarła po trzech dniach w szpitalu. Kierowcy grozi do 20 lat więzienia.
