Dramatyczne odkrycie w gminie Zamość
Do zdarzenia doszło w środę tuż przed godziną 22 w jednej z miejscowości pod Zamościem. Zgłoszenie, które wpłynęło do służb, dotyczyło pożaru w podpiwniczeniu domu jednorodzinnego. Osoba zgłaszająca przekazała również niepokojącą informację, że na parterze budynku może znajdować się nieżyjąca kobieta.
Na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną, ratowników medycznych oraz patrole policji. Gdy strażacy opanowali ogień, funkcjonariusze przystąpili do odtwarzania przebiegu wydarzeń. Z ich ustaleń wynika, że 76-letni gospodarz miał zadać śmiertelne ciosy nożem swojej 74-letniej żonie, po czym wzniecić pożar w piwnicy. O kulisach zbrodni opowiedziała podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło z miejscowej komendy miejskiej. Policjantka potwierdziła, że mężczyzna przeniósł się następnie do budynku gospodarczego, gdzie próbował się okaleczyć.
Policjanci wstępnie ustalili, że 76-letni mieszkaniec posesji prawdopodobnie śmiertelnie ugodził nożem 74-letnią żonę, po czym podpalił podpiwniczenie domu. Następnie poszedł do budynku gospodarczego na terenie posesji i dokonał samookaleczania
Śledztwo pod nadzorem prokuratury w Zamościu
Ranny 76-latek został przewieziony do placówki medycznej. Obecnie przebywa na oddziale szpitalnym, gdzie pilnują go funkcjonariusze policji. Na miejscu tragedii do późnych godzin nocnych pracowała ekipa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając ślady i dowody zbrodni. Ciało zamordowanej kobiety przekazano do zakładu medycyny sądowej w celu przeprowadzenia szczegółowej sekcji zwłok.
Wyjaśnianiem dokładnych przyczyn i okoliczności tego makabrycznego zdarzenia zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Zamościu. Trwa analiza zebranych materiałów dowodowych, która ma rzucić więcej światła na motywy działania sprawcy i pełny obraz środowej tragedii.