Tłumy na Orszaku Trzech Króli w Lublinie. Mimo mrozu mieszkańcy nie zawiedli

2026-01-07 12:52

Orszak Trzech Króli AD 2026 przeszedł przez Lublin po nowemu. Zaczął się... mini jarmarkiem na Placu Zamkowym, zabawami dla dzieci, w których w nienachalny sposób przemycono dużą ilość informacji dotyczących tego dnia i przeszedł miastem na Plac Katedralny. Mimo mrozu Lublinianie nie zawiedli, było ich naprawdę sporo.

Orszak Trzech Króli w Lublinie. W tym roku wyglądał inaczej

"Nowe" podobało się zwłaszcza rodzinom z dziećmi. - W końcu moi synowie nie nudzą się w tłumie, tylko aktywnie działają - mówi ojciec dwóch przedszkolaków, którzy pełni zapału, z policzkami czerwonymi od mrozu (było około trzech stopni poniżej zera Celsjusza) penetrowali namioty rozstawione na Placu Zamkowym. Zabawa trwała już od 10 rano. Do wygrania były fajne nagrody, więc namioty Kacpra, Melchiora i Baltazara cieszyły się wielkim powodzeniem. - Może troszkę za długo i za zimno... Ale nie ma co narzekać, chłopcy są zachwyceni...

Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że organizatorzy zadbali o ciepłą herbatę, która cieszyła się sporym wzięciem. Przypadające na 6 stycznia święto jest jednym z najważniejszych i najstarszych w kalendarzu chrześcijańskim. Zwane także Epifanią bądź Objawieniem Pańskim zostało ustanowione oficjalnie w IV wieku, a obchodzone było już wcześniej. Wszystko na pamiątkę tego, co zapisał w swej Ewangelii św. Mateusz: "Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon".

Orszak Trzech Króli po raz pierwszy przeszedł ulicami Warszawy w 2009 roku. W Lublinie uroczystość odbywa się od 2012 roku, w całej Polsce "Trzej Królowie" idą w kilkuset miejscowościach. Od 2011 roku jest to dzień wolny w Polsce, podobnie jak w kilkunastu innych państwach Europy. W wielu, jak np. Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Szwecji, Finlandii, Austrii i w Szwajcarii jest to dzień wolny od pracy. Tak jak u nas.

Plac Zamkowy tętnił życiem. Korony w trzech kolorach (każdy oznaczał drużynę innego króla) rozdawane przez aniołki trafiły w gusta zwłaszcza najmłodszych uczestników.A Trzej Królowie tradycyjnie nieśli dary. Jak każe tradycja, czarnoskóry Kacper, pochodzący z Azji Melchior i mieszkający na Starym Kontynencie Baltazar nieśli ze sobą dary: złoto, kadzidło i mirrę.

Czytaj też: Rodzina bałwanów w Lublinie. Państwo Wrońscy zbudowali zimowy hit osiedla

- Złoto jest bowiem odpowiednie dla króla, kadzidło składano na ofiarę Bogu, mirrą zaś konserwuje się ciała zmarłych. Magowie więc zapowiadają tego, którego adorują, także poprzez mistyczne dary: przez złoto – króla, przez kadzidło – Boga, przez mirrę – śmiertelnika - tłumaczył już na początku VII wieku papież Grzegorz Wielki.Orszak w drogę (Plac Zamkowy - ul. Kowalska - ul. Świętoduska- Krakowskie Przedmieście - ul. Królewska-Plac Katedralny) wyprawił ks. Adam Bab, biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej.

Święto Objawienia Pańskiego oznacza, że pan Bóg nie chce być dla nas nieznany, nie chce być niedostępną tajemnicą, nie chce być kimś, kogo się mamy domyślać, tylko nam się odsłania, pokazuje, daje poznać. I to jego pragnienie wyjścia nam naprzeciw ma taki kształt, że wyrusza w naszą stronę. Też odbywa podróż, która zaczęła się tak naprawdę wtedy, kiedy pośród różnych osób chodzących po ziemi pojawił się Abraham – mówił duchowny, który zwrócił uwagę na jeszcze jedną, jego zdaniem bardzo ważną rzecz: dziesiątki, setki rodzin, którym zechciało się wyjść z domu i iść w Orszaku.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki