- Jan Mincel prowadził sklep przy Krakowskim Przedmieściu 6 w Lublinie.
- Młody Bolesław Prus prawdopodobnie odwiedzał sklep jako uczeń.
- Kupiec stał się pierwowzorem starego Mincla z „Lalki”.
- Pisarz zachował w powieści nazwisko kupca i szczegóły wnętrza sklepu.
- Jan Mincel spoczywa na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie.
Młody Aleksander Głowacki (Bolesław Prus to jego pseudonim artystyczny) młodość spędził na lubelskim Starym Mieście. Konkretnie w domu przy ul. Olejnej, swojej ciotki Domicelli, która zaopiekowała się chłopcem po śmierci rodziców. Z Olejnej miał dosłownie trzy minuty spaceru na Krakowskie Przedmieście - najelegantszą wtedy ulicę Lublina. Pod numerem 6, w okazałej kamienicy, sklep kolonialny miał właśnie Jan Mincel.
Prus na samym początku "Lalki" tak go opisał:
„Wnętrze sklepu wyglądało jak duża piwnica, której końca nigdy nie mogłem dojrzeć z powodu ciemności. [...] po pieprz, kawę i liście bobkowe szło się na lewo od stołu, za którym stały ogromne szafy od sklepienia do podłogi napełnione szufladami. Papier zaś i atrament, talerze i szklanki sprzedawano przy stole na prawo, gdzie były szafy z szybami, a po mydło i krochmal szło się w głąb sklepu, gdzie było widać beczki i stosy pak drewnianych. Nawet sklepienie było zajęte. Wisiały tam długie szeregi pęcherzy naładowanych gorczycą i farbami, ogromna lampa, która w zimie paliła się cały dzień, sieć pełna korków do butelek, wreszcie wypchany krokodylek – długi może na półtora łokcia”. No i jeszcze ten skaczący w oknie kozak, którego za sznurek, ku uciesze przechodniów, pociągał stary Mincel i dalej, "okna nie tylko streszczały zasoby sklepu, ale jeszcze powinny były zwracać uwagę przechodniów, bądź najmodniejszym towarem, bądź pięknym ułożeniem, bądź figlem".
Czytaj też: Sensacyjne odkrycie w centrum Lublina. Domy, paleniska i piece sprzed wieków
Zdaniem badaczy zajmujących się osobą powieściopisarza, Głowacki musiał odwiedzać ten sklep jako uczeń szkoły realnej i gimnazjum w Lublinie, stąd znał go bardzo dobrze i dobrze mu się kojarzył. Co więcej, nie zmienił nawet nazwiska swemu bohaterowi w książce.
O tym, że tak było w istocie pisze Marta Denys w szkicu pt. Jan Mincel, prawda i zmyślenie (źródło: „Na przykład” 1997, nr 47): - Jak wspomina Oktawia Głowacka, małżonka pisarza, w rozmowie z Tadeuszem Hiżą, autorem szkicu Godzina u pani Oktawii – to „tak samo z Lublina wzięty jest żywcem sklep od którego opisu rozpoczyna się Lalka, łączni nawet z tym pajacem wystawianym w oknie”. Czyli że nie jest to zmyślenie na użytek utworu literackiego.
Dodaje:
Wnętrze Minclowego sklepu przy Krakowskim Przedmieściu rzeczywiście było długą, wąską i sklepioną „kiszką”. Znajdujący się na jej tyłach pokoik, w którym mieszkał powieściowy subiekt Ignacy Rzecki, miał tak samo, „smutne okno wychodzące na to samo podwórze z tą sama kratą”. Było to oczywiście podwórko wychodzące na ulicę Kozią.
Czytaj też: "Lalka" podbija świat. O serialu z Polski zrobiło się głośno za oceanem
Kim był naprawdę? Jan Nepomucen Mincel urodził się w 1795 roku w północnych Czechach. Jego rodzice byli Niemcami, on także przez lata podpisywał się jako Johann Nepomuk Munzel. Przyjechał do Lublina jako młodzieniec uczyć się zawodu kupieckiego u znanych Lublinian pochodzenia niemieckiego, rodziny Wenzlów. W 1821 roku czuje się już Polakiem, dokumenty podpisuje jako Jan Mincel. Sklep swój prowadził osobiście, bywał w nim nawet w niedzielę. Znany ze swej pracowitości i oszczędności, żeby nie powiedzieć sknerstwa, był szanowanym obywatelem miasta. Przez lata pełnił funkcję Starszego Zgromadzenia Kupców Miasta Lublina.
Spoczął w grobowcu rodzinnym na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie, który położony jest przy głównej alei cmentarza w części katolickiej (obok prawosławnej i ewangelickiej), gdyż jego rodzice byli niemieckimi katolikami.
"Ś.P. Jan Mincel, Kupiec i Obywatel m. Lublyna" - napisano na jego skromnym, w porównaniu ze stojącymi w sąsiedztwie, pomniku.