- Wypadek wydarzył się wczoraj po południu w gminie Biała Podlaska
- Zgłoszenie dotyczyło wypadku przy pracy na terenie prywatnego kompleksu leśnego
- 66-latek wykonywał prace związane z wycinką drzew na posesji sąsiada
- Mężczyzna prawdopodobnie został uderzony przez spadający konar
- Poszkodowany trafił do szpitala z obrażeniami ciała
- Pomimo działań ratunkowych jego życia nie udało się uratować
Do zdarzenia doszło po południu na terenie prywatnego kompleksu leśnego. Dyżurny bialskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku przy pracy, który wydarzył się podczas wykonywania prac na posesji sąsiada. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 66-latek zajmował się wycinką drzew, gdy prawdopodobnie został uderzony przez spadający konar.
Czytaj też: Oszpecił 40-latka i dźgnął nożem 16-latka. To kolejna zbrodnia na jego koncie! Horror w Łukowie
Mężczyzna odniósł poważne obrażenia i został przewieziony do szpitala. Niestety, mimo podjętych działań ratunkowych, jego życia nie udało się uratować. Sprawą zajmują się teraz funkcjonariusze pionu kryminalnego. - Nad wyjaśnieniem szczegółowych okoliczności tego nieszczęśliwego wypadku pracować teraz będą bialscy kryminalni pod nadzorem prokuratury - przekazała nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Czytaj też: Kłótnia o mięso zakończyła się tragedią. Ewa T. usłyszała wyrok
Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności podczas prac związanych z wycinką drzew oraz przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.