Zgłoszenie do policji wpłynęło w poniedziałek o godzinie 18. Na poboczu drogi znaleziono ciało mężczyzny oraz rower. Wszystko wskazywało na to, że doszło do potrącenia przez pojazd, który nie zatrzymał się po wypadku. Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze zabezpieczyli fragmenty pojazdu, które doprowadziły ich do samochodu biorącego udział w wypadku. Niedługo później policjanci odnaleźli Opla Astrę z wyraźnymi uszkodzeniami powypadkowymi.
Do sprawy zatrzymano dwóch mieszkańców gminy Hańsk w wieku 25 i 32 lat, którzy podróżowali tym pojazdem w chwili zdarzenia.
Obaj mężczyźni byli nietrzeźwi
Badanie alkomatem wykazało, że młodszy z zatrzymanych miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie, natomiast 32-latek ponad 2 promile. Obaj zostali osadzeni w policyjnym areszcie, gdzie trzeźwieją.
Czytaj też: Karambol czterech aut na DK17. Wśród poszkodowanych noworodek
Obecnie policjanci prowadzą dalsze czynności procesowe i ustalają dokładną rolę każdego z mężczyzn w tym tragicznym w skutkach zdarzeniu. - Za spowodowanie śmiertelnego wypadku w stanie nietrzeźwości i ucieczkę z miejsca zdarzenia kodeks karny przewiduje karę do 20 lat pozbawienia wolności - przypomina podinspektor Bożena Szymańska z KPP Włodawa.
Czytaj też: 13-latek podejrzany o zabicie brata. Ważna decyzja sądu rodzinnego
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i przypomina, że alkohol, brawura, niedostosowanie prędkości oraz brak ostrożności to jedne z najczęstszych przyczyn najpoważniejszych wypadków drogowych.