Prawie pół wieku bez wypadku i taki finał. 88-latek rozbił ukochane seicento

2026-09-18 9:57

Prawie pół wieku bez wypadku, a tu takie coś... Na remontowanym odcinku S12 w Wierzchowiskach pod Świdnikiem (woj. lubelskie) 88-letni kierowca fiata seicento przejechał przez barierki i dosłownie „wskoczył“ na pryzmę kruszywa. Wiekowemu kierowcy nic się nie stało, jednak jego wymuskana „sześćseta“ bardzo ucierpiała.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu na dwupasmowej drodze pomiędzy Lublinem i Piaskami. Obecnie na S12 trwa tam remont, kierowcy zmuszeni są korzystać z jednej nitki drogi. Drogowcy poprowadzili to tak, że raz jedzie się jedną, raz drugą nitką ekpresówki. Przejazdy z drogi na drogę są świetnie oznaczone, wystarczy uważać. 88-letni kierowca fiata nie uważał.

Czytaj też: Pijany 36-latek wjechał w drzewo. Samochód wezwał policję!

- Nie zastosował się do znaku B-1 czyli „zakaz ruchu w obu kierunkach” obowiązującego na remontowanym odcinku drogi S12. Jadąc od strony Piask w kierunku Lublina wjechał na zamknięty fragment trasy, a następnie na usypany z kruszywa nasyp - opowiada asp. sztab. Elwira Domaradzka z policji w Świdniku. - Na szczęście zdarzenie zakończyło się bez obrażeń. Kierujący był trzeźwy i został ukarany mandatem.

Czytaj też: Śmiertelny wypadek pod Białą Podlaską. Ciężarówka z drewnem w rowie, kierowca osobówki nie żyje

Wiekowy kierowca tłumaczył później, że nie zdarzyło mu się to jeszcze nigdy w życiu.

- Dwa auta jadące przede mną też wjechały na zakaz. A ja z rozpędu za nimi. Oni w ostatniej chwili ominęli przeszkodę, a ja niestety nie - mówił. Najbardziej szkoda mu było jego pojazdu - mimo że na pierwszy rzut oka uszkodzenia nie są duże, to w rzeczywistości poczciwy fiacina mocno ucierpiał. Szkody, które powstały w zetknięciu z kruszywem właściwie oznaczają kasację fiata.

Wylądował na pryzmie żwiru

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki