Spis treści
Skupieniec lipowy rozprzestrzenia się w Polsce
Skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae) zdążył się już u nas nieco zadomowić. Jego obecność na terenie Polski zanotowano pierwszy raz w 2016 roku, a z biegiem lat pojawiał się w kolejnych regionach. Ten niewielki stawonóg dotarł do nas z cieplejszych zakątków Europy i sukcesywnie zdobywa północne terytoria. Dorosły owad jest mały, mierzy zaledwie od 4 do 6 milimetrów, a rozpoznać go można po specyficznych, czarno-czerwono-pomarańczowych barwach.
Ogromne kolonie skupieńców na lipach
Najbardziej rzuca się w oczy widok setek, a nawet tysięcy skupieńców gromadzących się na pniach drzew. Tworzą tam potężne, rzucające się w oczy z dystansu skupiska, co może sprawiać wrażenie potężnej plagi.
Skupieńce szukają schronienia w domach
Dla okolicznych mieszkańców kłopotliwe bywa nie tylko to, że owady zasiedlają drzewa. Zbliżająca się zima sprawia, że skupieńce desperacko szukają ciepłych kryjówek przed chłodem. Z tego powodu często zbliżają się do zabudowań i próbują przedostać się do wnętrza mieszkań.
Warto podkreślić, że owady te absolutnie nie są agresywne wobec człowieka – zależy im wyłącznie na bezpiecznym schronieniu na zimę. Jednak gdy w naszych czterech kątach pojawi się ich spora gromada, sytuacja staje się dość męcząca.
Jak pozbyć się skupieńców z mieszkania?
Kiedy w naszym domu pojawią się pojedyncze owady, najlepiej po prostu wynieść je na zewnątrz. Warto też skontrolować i uszczelnić wszelkie szczeliny, którymi skupieńce mogłyby wejść do mieszkania.
Trzeba mieć na uwadze, że w sytuacjach stresowych produkują one specyficzny, dość odstręczający zapach. Dlatego stanowczo odradza się ich zgniatanie. Woń może z łatwością przenieść się na okoliczne rzeczy - firany czy kanapy.