Nowy owad rozprzestrzenia się w Polsce. Tysiące osobników na drzewach, wchodzą też do domów

Na polskich drzewach można dostrzec coraz więcej specyficznych owadów o czarno-czerwonym zabarwieniu. Tworzą one potężne kolonie, najchętniej na lipach, a w okresie jesiennym bywa, że próbują zimować w pobliżu zabudowań. Mimo iż ich obecność bywa niepokojąca, są całkowicie nieszkodliwe dla ludzi.

Skupieniec lipowy tworzy gęstą kolonię na pniu drzewa. O pladze tych owadów w Polsce przeczytasz na SE Lublin.
Autor: Grzegorz Kluczyński Skupieniec lipowy w Szczecinie

Skupieniec lipowy rozprzestrzenia się w Polsce

Skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae) zdążył się już u nas nieco zadomowić. Jego obecność na terenie Polski zanotowano pierwszy raz w 2016 roku, a z biegiem lat pojawiał się w kolejnych regionach. Ten niewielki stawonóg dotarł do nas z cieplejszych zakątków Europy i sukcesywnie zdobywa północne terytoria. Dorosły owad jest mały, mierzy zaledwie od 4 do 6 milimetrów, a rozpoznać go można po specyficznych, czarno-czerwono-pomarańczowych barwach.

Ogromne kolonie skupieńców na lipach

Najbardziej rzuca się w oczy widok setek, a nawet tysięcy skupieńców gromadzących się na pniach drzew. Tworzą tam potężne, rzucające się w oczy z dystansu skupiska, co może sprawiać wrażenie potężnej plagi.

Skupieniec lipowy w Szczecinie
Autor: Grzegorz Kluczyński Skupieniec lipowy w Szczecinie

Skupieńce szukają schronienia w domach

Dla okolicznych mieszkańców kłopotliwe bywa nie tylko to, że owady zasiedlają drzewa. Zbliżająca się zima sprawia, że skupieńce desperacko szukają ciepłych kryjówek przed chłodem. Z tego powodu często zbliżają się do zabudowań i próbują przedostać się do wnętrza mieszkań.

Warto podkreślić, że owady te absolutnie nie są agresywne wobec człowieka – zależy im wyłącznie na bezpiecznym schronieniu na zimę. Jednak gdy w naszych czterech kątach pojawi się ich spora gromada, sytuacja staje się dość męcząca.

Jak pozbyć się skupieńców z mieszkania?

Kiedy w naszym domu pojawią się pojedyncze owady, najlepiej po prostu wynieść je na zewnątrz. Warto też skontrolować i uszczelnić wszelkie szczeliny, którymi skupieńce mogłyby wejść do mieszkania.

Trzeba mieć na uwadze, że w sytuacjach stresowych produkują one specyficzny, dość odstręczający zapach. Dlatego stanowczo odradza się ich zgniatanie. Woń może z łatwością przenieść się na okoliczne rzeczy - firany czy kanapy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki