Dźwięk syren w Lublinie i Rzeszowie wywołał niepokój
Jak przekazał dziennikarz Radia Eska, niespodziewany hałas syren wzbudził obawy u części obywateli. Strach ten jest potęgowany przez nieprzerwane działania wojenne prowadzone przez Rosję na terytorium Ukrainy.
Słyszałyście ten alarm przed chwilą? Obawiacie się w ogóle nalotu jakiegoś rosyjskiego? - pytał reporter Radia Eska.
Wiele osób otwarcie deklarowało, że brakuje im wiedzy na temat odpowiedniego zachowania w przypadku ogłoszenia alarmu lotniczego.
To znaczy dostałyśmy szukać bezpiecznego miejsca. No ale w jakim zakresie bezpiecznego miejsca, prawda? No gdzie jest bezpieczne miejsce? Gdzie są schrony w Rzeszowie? - mówiła jedna z mieszkanek.
Mieszkańcy o syrenach: Zaskakująco spokojna reakcja
Pomimo wycia syren, niektórzy ludzie na ulicach wykazywali się niezwykłym opanowaniem. Reporter Radia Eska zauważył, że dla wielu przechodniów sytuacja wydawała się całkowicie normalna. Pewna kobieta stwierdziła wręcz, że regularnie powtarzające się ostrzeżenia o niebezpieczeństwie stały się elementem szarej rzeczywistości.
Dokładnie. No bo jesteśmy zasypywani lawinowo. Dwa razy dziennie dostajemy, to już po prostu spowszedniało – powiedziała.
Ewakuacje w Rzeszowie, huk w Lublinie. RCB wydało komunikat
W stolicy Podkarpacia, w następstwie włączenia syren, przeprowadzono ewakuację Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego oraz licznych placówek oświatowych. W tym samym czasie w Lublinie dał się słyszeć potężny huk. Według doniesień Radia Eska, był to efekt przekroczenia bariery dźwięku przez rodzime samoloty bojowe.
Alert RCB po syrenach w Rzeszowie i Lublinie
W reakcji na te wydarzenia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało komunikaty tekstowe do osób przebywających na terenie województw podkarpackiego i lubelskiego. Niedługo potem wydano oświadczenie o zakończeniu alarmu i braku ryzyka ataku z powietrza.
Systemy obronne podniesione w gotowości. Zagrożenie nad Ukrainą
Całe zajście miało bezpośredni związek z niebezpieczeństwem ataku lotniczego wymierzonego w Ukrainę. W takich okolicznościach polskie organy państwowe bacznie śledzą rozwój wypadków i mogą zdecydować o podwyższeniu statusu gotowości rodzimych systemów obrony przeciwlotniczej. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa już w przeszłości ostrzegało mieszkańców przygranicznych regionów o rosyjskich nalotach na sąsiednie państwo oraz o aktywności polskiego lotnictwa wojskowego.
Brak zagrożenia dla Polski to najważniejsza informacja
Koniec końców, najbardziej kluczowa dla obywateli okazała się wieść przekazana na samym końcu: na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie odnotowano żadnego zagrożenia atakiem z powietrza.