Nowe szczegóły ataku drona przy granicy z Polską. To mogło być celem

2026-09-14 17:10

To lokomotywa techniczna była celem rosyjskiego drona, który w niedzielę uderzył w rejonie przejścia Dorohusk–Jagodzin - podaje RMF FM. Bezzałogowiec trafił w pojazd stojący w pobliżu składu. Na szczęście nikt nie został ranny.

Tablica z nazwą stacji Dorohusk na tle pociągu towarowego. O ataku na lokomotywę przy granicy przeczytasz na SE Lublin.
Autor: zdjęcie ilustracyjne/archiwum KAS/ Archiwum prywatne
  • Celem drona miała być lokomotywa techniczna.
  • Do eksplozji doszło przy polskiej granicy.
  • W tym samym rejonie dron uderzył także w stację benzynową.
W Czosnówce w woj. lubelskim odnaleziono pierwszego zestrzelonego drona

To lokomotywa była celem ataku?

Jak podaje RMF FM, najnowsze ustalenia służb mają wskazywać, że celem ataku rosyjskiego drona była lokomotywa techniczna na kolejowym przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin. W chwili eksplozji na stacji znajdował się skład pociągu relacji Kijów–Warszawa. Trafiony pojazd nie był jednak podłączony do pociągu. Stał w pobliżu i dopiero miał do niego podjechać. Lokomotywa techniczna miała przeciągnąć skład pasażerski do miejsca, gdzie zmieniane są podwozia wagonów. Jest to konieczne ze względu na różną szerokość torów w Polsce i na Ukrainie. Według RMF FM stacja, na której doszło do ataku, znajduje się około 2 kilometrów od polskiej granicy, już po stronie ukraińskiej. Uszkodzone pojazdy tego typu są bardzo ciężkie i trudne do usunięcia z torów. Przez długi czas mogą blokować linię kolejową i zakłócać transport.

W przypadku niedzielnego ataku nikt nie został poszkodowany.

Wzmacniają bezpieczeństwo przejść granicznych z Ukrainą

Po niedzielnych atakach dronów służby wzmacniają zabezpieczenia polsko-ukraińskich przejść granicznych. Na Podkarpaciu wojewoda Teresa Kubas-Hul zapowiedziała zwołanie specjalnego posiedzenia wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, które ma być poświęcone bezpieczeństwu przejść.

- Po zakończeniu Podkarpackiego Forum Bezpieczeństwa zwołane zostanie, pod koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego, specjalne posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, poświęcone wyłącznie analizie infrastruktury przejść granicznych - zapowiedziała wojewoda w rozmowie z PAP. Jak podkreśliła, przejścia na Podkarpaciu działają obecnie normalnie. Służby chcą jednak dokładnie sprawdzić, czy infrastruktura jest odpowiednio przygotowana na sytuacje kryzysowe. W planach są także inwestycje związane z miejscami doraźnego schronienia i ukryciami.

Również na Lubelszczyźnie sytuacja jest stale monitorowana. Lubelski Urząd Wojewódzki pozostaje w kontakcie ze Strażą Graniczną, Krajową Administracją Skarbową oraz Lubelskim Zarządem Obsługi Przejść Granicznych.

- Sytuacja na przejściach jest ciągle monitorowana, a kwestie związane z ich bezpieczeństwem są przedmiotem najwyższej wagi dla wszystkich służb, które za to odpowiadają - przekazał Miłosz Bednarczyk z zespołu prasowego LUW.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki