- Celem drona miała być lokomotywa techniczna.
- Do eksplozji doszło przy polskiej granicy.
- W tym samym rejonie dron uderzył także w stację benzynową.
To lokomotywa była celem ataku?
Jak podaje RMF FM, najnowsze ustalenia służb mają wskazywać, że celem ataku rosyjskiego drona była lokomotywa techniczna na kolejowym przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin. W chwili eksplozji na stacji znajdował się skład pociągu relacji Kijów–Warszawa. Trafiony pojazd nie był jednak podłączony do pociągu. Stał w pobliżu i dopiero miał do niego podjechać. Lokomotywa techniczna miała przeciągnąć skład pasażerski do miejsca, gdzie zmieniane są podwozia wagonów. Jest to konieczne ze względu na różną szerokość torów w Polsce i na Ukrainie. Według RMF FM stacja, na której doszło do ataku, znajduje się około 2 kilometrów od polskiej granicy, już po stronie ukraińskiej. Uszkodzone pojazdy tego typu są bardzo ciężkie i trudne do usunięcia z torów. Przez długi czas mogą blokować linię kolejową i zakłócać transport.
W przypadku niedzielnego ataku nikt nie został poszkodowany.
Wzmacniają bezpieczeństwo przejść granicznych z Ukrainą
Po niedzielnych atakach dronów służby wzmacniają zabezpieczenia polsko-ukraińskich przejść granicznych. Na Podkarpaciu wojewoda Teresa Kubas-Hul zapowiedziała zwołanie specjalnego posiedzenia wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, które ma być poświęcone bezpieczeństwu przejść.
- Po zakończeniu Podkarpackiego Forum Bezpieczeństwa zwołane zostanie, pod koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego, specjalne posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, poświęcone wyłącznie analizie infrastruktury przejść granicznych - zapowiedziała wojewoda w rozmowie z PAP. Jak podkreśliła, przejścia na Podkarpaciu działają obecnie normalnie. Służby chcą jednak dokładnie sprawdzić, czy infrastruktura jest odpowiednio przygotowana na sytuacje kryzysowe. W planach są także inwestycje związane z miejscami doraźnego schronienia i ukryciami.
Również na Lubelszczyźnie sytuacja jest stale monitorowana. Lubelski Urząd Wojewódzki pozostaje w kontakcie ze Strażą Graniczną, Krajową Administracją Skarbową oraz Lubelskim Zarządem Obsługi Przejść Granicznych.
- Sytuacja na przejściach jest ciągle monitorowana, a kwestie związane z ich bezpieczeństwem są przedmiotem najwyższej wagi dla wszystkich służb, które za to odpowiadają - przekazał Miłosz Bednarczyk z zespołu prasowego LUW.