Makabryczne odkrycie w przydomowym ogródku. 86-letnia kobieta zginęła z rąk córki?

2026-04-08 21:49

Mieszkańcy niewielkiego Wandzina na Lubelszczyźnie nie mogą otrząsnąć się po tragedii, która wydarzyła się w jednym z domów. 86-letnia kobieta została znaleziona martwa na podwórzu, a podejrzenia padły na jej 63-letnią córkę zmagającą się z problemami psychicznymi. Makabrycznego odkrycia dokonał syn ofiary, który mieszkał w tym samym domu.

Nowa karetka dla Ostrzesz.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, centralnie, dłonie ubrane w jasnoniebieskie, lateksowe rękawiczki trzymają stetoskop o metalowych, srebrnych rurkach i białej membranie. Osoba nosi ciemnoniebieską koszulkę lub uniform z kieszenią na piersi. W tle, rozmyta, znajduje się biała karetka pogotowia z włączonymi, migającymi światłami: dwa niebieskie i dwa pomarańczowe na dachu oraz włączone reflektory z przodu, zdominowane przez niebieskie światło. Całość dzieje się na zewnątrz, prawdopodobnie wieczorem lub o zmierzchu, na tle szarego, zachmurzonego nieba i ciemnego asfaltu.

Spokojna wieś Wandzin, położona niedaleko Bychawy na Lubelszczyźnie, przeżywa wstrząs po rodzinnej tragedii, do której doszło na początku kwietnia. W jednym z domów zginęła 86-letnia Krystyna M. Mieszkańcy okolicy mówią, że nigdy wcześniej nie wydarzyło się tu nic podobnego.

Tragedia, która wstrząsnęła całą wsią

Ciało kobiety znalazł jej syn Jerzy (61 l.), który mieszkał w tym samym domu, choć w oddzielnej części budynku. To on wezwał służby, gdy wracając do domu natknął się na dramatyczny widok.

– W domu było pełno krwi, a mama leżała na dworze – wspomina wstrząśnięty mężczyzna.

Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe. Niestety ratownicy nie byli w stanie już pomóc kobiecie.

– Kobieta miała na głowie ranę zadaną tępym narzędziem. Nie udało się jej uratować – przekazał podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, zastali w domu dwoje dzieci zmarłej – Jerzego oraz jego siostrę Danutę (63 l.). Właśnie na nią padły podejrzenia w sprawie śmierci matki. Według ustaleń śledczych kobieta mogła uderzyć 86-latkę ciężkim przedmiotem – zegarem w kształcie słonia. Później ciało miało zostać wyniesione na podwórze.

Córka 86-latki zmagała się z problemami natury psychicznej

Danuta M. od lat zmagała się z problemami psychicznymi i pozostawała pod opieką lekarzy. Aby funkcjonować na co dzień, musiała regularnie przyjmować leki. Jak relacjonuje jej brat, ostatnio przestała je brać, a jej zachowanie zaczęło się zmieniać.

– Mówiła mi, że widzi za sobą diabły. Patrzyłem, a tam nikogo nie było – opowiada mężczyzna.

Sąsiedzi podkreślają, że rodzina uchodziła za spokojną i zgodną. Krystyna M. była osobą bardzo religijną i dobrze znaną w okolicy.

– To byli normalni ludzie. Szkoda ich obydwu – mówią mieszkańcy wsi.

Po tragedii Danuta M. została przewieziona do szpitala psychiatrycznego. Sprawą zajmują się śledczy, którzy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

Dla Jerzego M. tragedia oznacza nie tylko stratę matki, ale także poczucie całkowitej samotności.

– Zostałem na tym świecie tylko ja i mój pies Krecik – mówi mężczyzna, głaszcząc starego kundelka. – Nie wiem, co będzie dalej.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki