Koszmar w Kazimierzu Dolnym. Kobieta miała podtapiać kota w chrzcielnicy

Do wstrząsającego zdarzenia miało dojść na terenie Kazimierza Dolnego, gdzie według relacji świadków kobieta znęcała się nad kotem. Zwierzę było rzucane o kostkę brukową i podtapiane w kościelnej chrzcielnicy. Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt – Przyjazna Łapa zabezpieczyła poszkodowanego czworonoga i poszukuje osób, które widziały to dramatyczne zajście.

Biało-szary kot z niebieskimi oczami oblizuje się. O znęcaniu się nad zwierzęciem w Kazimierzu przeczytasz na SE Lublin.
Autor: Vinicius Florio/ Shutterstock

Dramatyczne zdarzenia w Kazimierzu Dolnym. Kot rzucany o bruk i podtapiany w kościele

Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt – Przyjazna Łapa poinformowała w środę wieczorem o bulwersującym zdarzeniu. Incydent miał miejsce tego samego dnia, między godziną 13 a 14, na ulicach Kazimierza Dolnego. Według napływających do organizacji relacji, kobieta miała w brutalny sposób znęcać się nad kotem. Z doniesień wynika, że zwierzę było rzucane o kostkę brukową, a także podtapiane w chrzcielnicy w miejscowej świątyni. Ponadto fundacja przekazała, że czworonogowi mogły być podawane niezidentyfikowane substancje.

Obecnie brakuje dokładnych informacji na temat tego, ile czasu trwało to okrutne traktowanie oraz co dokładnie działo się ze zwierzęciem, zanim zostało wyrwane z rąk oprawczyni.

Zwierzę odebrane oprawczyni. Trwają poszukiwania świadków zdarzenia

Członkowie fundacji przekazali uspokajające wieści, informując, że kot jest już bezpieczny. Zwierzę zostało otoczone opieką weterynaryjną i przebywa w spokojnym miejscu pod skrzydłami organizacji.

Przedstawiciele fundacji apelują do wszystkich, którzy mogli być świadkami tej dramatycznej sytuacji w Kazimierzu Dolnym. Poszukiwane są osoby posiadające jakiekolwiek materiały, takie jak zdjęcia czy filmy. Organizacja gwarantuje pełną anonimowość dla świadków i zapowiada, że cała sprawa zostanie oficjalnie zgłoszona na policję.

Internauci oburzeni incydentem w Kazimierzu Dolnym. Żądają zabezpieczenia monitoringu

Informacja opublikowana przez fundację wywołała lawinę komentarzy i ogromne poruszenie w sieci. Użytkownicy internetu stanowczo domagają się dokładnego zbadania tej sprawy, sugerując między innymi konieczność przejrzenia nagrań z okolicznych kamer monitoringu. Pod adresem sprawczyni padło wiele ostrych słów i wyrazów oburzenia.

„W większości kościołów jest monitoring... na mieście także. Policja Wam nie sprawdzi nagrań?” – zasugerowała jedna z osób komentujących post fundacji.

Czytaj też: Wybuch zniszczył dom. Pod gruzami mogą być ludzie. Trwa akcja policji i strażaków

„Przeraża mnie to co się dzieje z ludźmi, dlaczego w sercach i głowach mają tyle zła” – dodał inny zbulwersowany internauta.

Pojawiły się także wpisy pełne goryczy, takie jak krótki komentarz innej użytkowniczki: „Oko za oko... Może to by czegoś nauczyło Trzymaj się Kocie”. Zdecydowana większość opinii świadczy o ogromnym zniesmaczeniu społeczeństwa tym aktem okrucieństwa, choć na chwilę obecną nie wnoszą one nowych szczegółów do śledztwa.

Dzień Kota w lubelskim schronisku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki