- 51-latka została zatrzymana na gorącym uczynku
- Od marca do końca maja odnotowano 39 podpaleń
- Pożary wybuchały na łąkach, w lasach i na nieużytkach
- Kobieta usłyszała 39 zarzutów
Od marca do końca maja służby wielokrotnie interweniowały przy pożarach na terenie gminy Niedźwiada (woj. lubelskie). Policjanci i strażacy reagowali na zgłoszenia dotyczące ognia pojawiającego się w różnych miejscach – na terenach leśnych, łąkach oraz nieużytkach rolnych. Łącznie odnotowano 39 takich przypadków.
Funkcjonariusze prowadzili działania mające na celu ustalenie sprawcy. Przełom nastąpił w minioną niedzielę, kiedy służby aż pięć razy wyjeżdżały do kolejnych pożarów - informuje podkomisarz Krzysztof Sykut.
Wpadła podczas kolejnego podpalenia
Tego samego dnia policjanci zauważyli kobietę poruszającą się rowerem w pobliżu miejsc, gdzie dochodziło do pożarów. Jak ustalili śledczy, to właśnie ona miała odpowiadać za serię podpaleń.
51-letnia mieszkanka gminy Niedźwiada została zatrzymana. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie jej 39 zarzutów dotyczących sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
Czytaj też: Żołnierz WOT podpalił 25-letniego Kubę. "To było straszne." Wstrząsająca relacja świadka
Sąd zdecydował o areszcie
Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Lubartowie zastosował wobec kobiety środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Za zarzucane czyny grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.