Drugie życie przedmiotów. Mieszkańcy Lublina uczą się naprawiać

Idzie nowe? W miejskiej akcji promującej twórcze podejście do przedmiotów skazanych na śmietnik – „Napraw, nie wyrzucaj” – wzięły udział dziesiątki mieszkańców Lublina. Uczyli się, jak wskrzesić stare ubrania, odświeżyć krzesło czy naprawić sprzęt elektryczny. Co ciekawe, w Galerii Labirynt pojawili się głównie młodzi ludzie, którym nie odpowiada kultura jednorazowości.

Miejsce z historią napraw

Galeria Labirynt – miejska galeria sztuki – okazała się idealnym miejscem dla tego przedsięwzięcia. Jej siedziba przy ul. ks. J. Popiełuszki mieści się w zbudowanej w latach 50. przemysłowej hali, gdzie przez lata działały warsztaty samochodowe.

Kiedyś mechanicy przywracali tu sprawność autom, dziś rzemieślnicy uczą, jak robić to samo z przedmiotami codziennego użytku. Akcję „Napraw, nie wyrzucaj” zorganizowało Miasto Lublin.

– Marzec, w którym obchodzimy Światowy Dzień Recyklingu, to dobry moment, by zmieniać podejście do wielu rzeczy i przestać traktować je jako jednorazowe. Gospodarka obiegu zamkniętego zaczyna się od prostych decyzji – takich jak naprawa i ponowne wykorzystanie – mówi Marta Smal-Chudzik, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM Lublin.

Lublin czekał, Dublina nie było

Młodzi chcą umieć więcej

Na sali, gdzie swoje stanowiska rozstawili rzemieślnicy, dominowali młodzi ludzie – studenci i licealiści.

– Przejadło mi się bycie manualnym zerem, które nie potrafi nic naprawić. Nie chcę otaczać się jednorazówkami – mówi Wojtek (21 l.), student historii.

Trafił na warsztaty z myślą o odświeżeniu rodzinnego domu własnymi rękami. Z zainteresowaniem obserwował pracę specjalisty od renowacji mebli.

Rzemiosło wraca do łask

Radosław Jasiński, zajmujący się renowacją mebli od lat, podkreśla, że zainteresowanie takimi usługami rośnie – i to nie tylko z powodów finansowych.

– Ludzie chcą naprawiać meble. Jedni dlatego, że mają do nich sentyment – korzystali z nich dziadkowie czy pradziadkowie. Inni, bo cenią stare przedmioty w nowej odsłonie – tłumaczy

Dużym zainteresowaniem cieszył się również warsztat Karoliny Borzęckiej, która uczyła podstaw szycia i przerabiania ubrań.

– To naprawdę proste, każdy może się tego nauczyć – przekonuje. – Przerabiając rzeczy po swojemu, możemy wyrazić siebie i uniknąć sklepowej powtarzalności.

Mapa, która pomoże naprawiać

Podczas wydarzenia zaprezentowano także Mapę Punktów Napraw w Lublinie. To narzędzie ułatwiające znalezienie lokalnych rzemieślników, serwisów i punktów usługowych zajmujących się naprawą różnych przedmiotów.

Dzięki temu naprawianie ma szansę stać się nie tylko modą, ale codziennym nawykiem mieszkańców.

Sonda
Która dzielnica w Lublinie jest najlepsza do życia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki