- Dlaczego Emilia z Włodawy nie żyje? To pytanie zadaje nie tylko lokalna społeczność. Sprawa śmierci 37-latki poruszyła wielu czytelników "Super Expressu". Prokuratura zna już wyniki sekcji zwłok młodej kobiety.
- Śledczy będą potrzebowali dodatkowych badań. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie przekazał szczegóły w rozmowie z "Wirtualną Polską".
- Wcześniej o "zdrowy rozsądek" apelował brat zmarłej. Okoliczności sprawy przypominamy w materiale na se.pl.
Śmierć Emilii z Włodawy
O zaginięciu włodawskich policjantów zawiadomiła matka 37-latki. Kobieta wybiegła z samochodu po kłótni z mężem. Na zewnątrz szalał mróz, dobijający do -10 stopni Celsjusza. 37-latka miała na sobie tylko bluzę, kurtka została w aucie. Dlaczego mężczyzna nie powiadomił służb? To pytanie na ten moment pozostaje bez odpowiedzi. 11 stycznia spłynęły do nas tragiczne wieści. Ciało kobiety znaleziono nad rzeką. - Dziękuję z całego serca wszystkim zaangażowanym w pomoc w poszukiwaniach. Proszę wszystkich o zachowanie zdrowego rozsądku w wyciąganych przez was wnioskach - zaapelował brat zmarłej w mediach społecznościowych. Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami.
Czytaj więcej o sprawie: Emilia z Włodawy zamarzła na śmierć? Mnożą się pytania
Prokuratura ujawnia wyniki sekcji
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie ujawnił wyniki sekcji zwłok 37-letniej Emilii w rozmowie z wp.pl. - Nie ustalono, by do zgonu kobiety przyczyniły się osoby trzecie. Na ciele denatki nie było obrażeń wskazujących takie działania. Na obecnym etapie postępowania można przyjąć, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu było wychłodzenie organizmu - przekazał prokurator Marek Zych.
Prokuratura Rejonowa we Włodawie prowadzi sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci Emilii K.. Prokurator, ze względu na dobro śledztwa, nie chciał ujawniać innych okoliczności ani ustaleń śledczych, ani też komentować doniesień mediów m.in. o tym, że małżonkowie się wcześniej pokłócili, a zgłoszenie o zaginięciu kobiety wpłynęło do służb następnego dnia. - Niewątpliwie taki wątek prawidłowości postępowania współmałżonka będzie również oceniany - zaznaczył, cytowany przez PAP.
Śledczy nie ujawniają również treści zeznań męża denatki. Prokurator zlecił kolejne badania, które mają ostatecznie potwierdzić przyczynę zgonu 37-letniej kobiety. Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie".