Straszne!

Chełm. Pętla dusiła Kubę, z chłopca uchodziło życie… Jakub Bernacik potrzebuje pomocy

2022-08-16 11:55

To miała być super zabawa w komandosów, z gatunku tych, jakie można przeżyć gdy ma się 12 lat. Niestety dla Kuby Bernacika (16 l.) i jego mamy Anny (43 l.) z Chełma (woj. lubelskie) ta „zabawa” stała się koszmarem. W jednej chwili sprawy przybrały tragiczny obrót. Pętla dusiła Jakuba, zaciskają się na jego szyi, a z nastolatka uchodziło życie. Dziś potrzebuje pomocy, a jego mama walczy o zdrowie i życie chłopca. Co możemy zrobić?

Tragiczny finał dziecięcej „zabawy”. Kuba cudem przeżył

Pewnie nikt nie miał tam złych intencji, choć nie była to najmądrzejsza zabawa, jaką można sobie wyobrazić. Tak czy inaczej, nigdy dziecięce figle nie powinny kończyć się tak koszmarnie.

W tamten sierpniowy dzień doszło do tragedii. Koledzy powiesili „wroga” na ogrodzeniu i sprawy wymknęły się spod kontroli! Na szyi Kuby zacisnęła się pętla. Nastolatek nie mógł się z niej wydostać, a przerażeni koledzy nie byli w stanie go uwolnić!

Z każdym ruchem Kuby lina coraz bardziej zaciskała się na jego szyi. Syn stracił przytomność, doszło do zatrzymania krążenia. Słowa lekarzy odbierały resztki nadziei. Kuba miał tego nie przeżyć – opowiada przerażona mama chłopca.

Chełm: Jakub Bernacik potrzebuje pomocy

Cztery lata temu życie Kuby wyglądało inaczej niż obecnie, niż w ostatnich latach. Trenował zapasy, grał w piłkę, bardzo ładnie rysował. Był pogodnym, dobrym dzieckiem. 28 sierpnia 2018 roku szykował się już do szkoły, ale oczywiście chciał też wykorzystać ostatnie chwile wakacji na zabawę z kolegami.

Do nieszczęścia doszło niedaleko domu, gdzie mieszka z mamą i bratem.

Kiedy usłyszałam, że coś stało się z Kubą, od razu tam pobiegłam. Zobaczyłam sąsiada reanimującego mojego syna. Wezwali go przerażeni chłopcy i tylko dzięki temu, że na czas uwolnił Kubę z uścisku liny, mój syn żyje – opowiada pani Anna, mama Kuby. – Karetka natychmiast zabrała go do szpitala, gdzie usłyszałam słowa lekarza.

Zostać żołnierzem czy tylko wspiąć się na czołg? Uczestnicy Pikniku Wojskowego w Lublinie mieli wiele możliwości.

Ziemia się pod nią osunęła. Nie sposób nawet wyobrazić sobie, co czuje matka, gdy słyszy taką „diagnozę”.

Kazano przygotować mi się na śmierć syna. Tylko nie podali przepisu na to, jak przygotować się na umieranie dziecka – wspomina. – Jeśli zdarzy się cud i syn przeżyje, to do końca życia będzie roślinką – słowa lekarzy pogruchotały jej marzenia i plany.

Nastoletni Jakub potrzebuje naszej pomocy! To cud, że żyje

Kuba przeżył. W wyniku zatrzymania krążenia doszło do uszkodzenia mózgu i chłopiec cierpi na porażenie czterokończynowe. Nie jest samodzielny. Zaczął mówić, ale mózg jest uszkodzony na tyle, że mowa jest bardzo niewyraźna i nieskładna.

Syn nie sygnalizuje swoich potrzeb, nie pamięta wszystkiego ze swojego życia. Jest jak dwuletnie dziecko, którym trzeba się opiekować – dodaje mama chłopca. – Rehabilituję Kubę, robię wszystko, co w mojej mocy, by dać mu jak najlepsze życie. Niestety, los cały czas rzuca nam kłody pod nogi.

Mieszkanie komunalne, w którym mieszkają, wymaga remontu i dostosowania do potrzeb Kuby. Obecnie największym problemem jest łazienka.

Syn obecnie ma 16 lat, jest coraz cięższy, a ja niestety nie będę coraz silniejsza. Muszę go dźwigać, myć, pomagać przy właściwie wszystkich czynnościach. Konieczne jest przystosowanie łazienki do potrzeb syna, by było nam chociaż trochę łatwiej w codziennym, i tak już trudnym, życiu… Bardzo proszę o pomoc, abym mogła zapewnić Kubie godziwe warunki – prosi pani Anna.

Jakub Bernacik. Potrzebna jest nasza pomoc!

Zbiórka dla Kuby Bernacika jest prowadzona w sieci na portalu siepomaga.pl: Koledzy powiesili Kubę na ogrodzeniu! Niewinna zabawa przerodziła się w koszmar! Pomocy! Tam można śledzić postęp zrzutki, poznać lepiej historię nastolatka i jego mamy oraz wpłacić pieniądze. Liczy się każdy grosz! Więcej informacji o wsparciu dla Kuby z Chełma można też znaleźć na Facebooku.

Śledztwo w sprawie wypadku wciąż trwa. Niestety, żaden z kolegów chłopca nie pamięta, co się wtedy stało. Kuba także nie. Dlatego też pani Anna nie dostała z tego tytułu żadnego odszkodowania. – Ufam, że prawda wyjdzie kiedyś na jaw – mówi cicho.

Sonda
Czy starasz się pomagać innym?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE