Kraśnik: ZDEMOLOWAŁ szpital, bo po libacji bolała go głowa. SKACOWANY FURIAT!

2021-04-08 12:32 Mariusz Mucha
Kraśnik: ZDEMOLOWAŁ szpital, bo po libacji bolała go głowa. SKACOWANY FURIAT!
Autor: KWP Lublin

Potworny ból głowy po suto zakrapianej imprezie sprawił, że Wojciech R. (25 l.) poprosił żonę, żeby zawiozła go do szpitala w Kraśniku. A tam kac gigant jął działać z całą swą mroczną potęgą, robiąc z niego prawdziwego chuligana. Młodzieniec groził personelowi szpitala pobiciem i zelżył ich okrutnie. Dostało się także wezwanym na miejsce policjantom… Skacowany furiat zdemolował szpital i wpędził się w znacznie większe kłopoty niż dyskomfort i ból głowy!

Teraz dopiero, kiedy wytrzeźwiał, Wojciech R. ma prawdziwy ból głowy, usłyszał już bowiem poważne zarzuty...

Między innymi za groźby karalne i znieważenie funkcjonariuszy oraz personelu medycznego, wywieranie wpływu na funkcjonariuszy w celu zmuszenia ich do odstąpienia od czynności, a także za złożenie propozycji łapówki 300 złotych dla policjantów i zniszczenie mienia na kwotę 1700 złotych – uściśla mł. asp. Paweł Cieliczko z policji w Kraśniku.

Na SOR kraśnickiego szpitala mężczyzna trafił kilka dni temu. Żona przywiozła go z bólem głowy, a skończyło się na interwencji policji, zdemolowanych szpitalnych drzwiach wejściowych i zatrzymaniu.

Super Raport 08.04 (Goście: Zbigniew Girzyński - KP PiS, Krystyna Ptok - szefowa OZZPiP) Sedno Sprawy: Monika Pawłowska

Wojciech R. trafił do placówki medycznej w opłakanym stanie. Był po wielogodzinnym biesiadowaniu, bolała go głowa, a dodatkowo przewrócił się w domu i głowa jęła bolec go ze zwielokrotniona siłą.

W pewnym momencie mężczyzna stał się agresywny w stosunku do przeprowadzającego wywiad ratownika, to właśnie jemu oraz lekarzowi dyżurnemu zaczął grozić pozbawieniem życia i pobiciem - dodaje Cieliczko. – Zbił też głową przeszklone drzwi.

Wandal stanie przed sądem
Autor: Mucha Do tego szpitala trafił krewki pacjent

Na miejscu zjawili się policjanci, którzy szybko uporali się z agresywnym pacjentem. Nawet obezwładniony, dalej ich znieważał i groził im. A widząc, że niewiele ugrał, zmienił front i z przymilnym uśmiechem zaproponował policjantom 300 zł, żeby go puścili... Mężczyzna miał prawie dwa promile alkoholu we krwi.