Spis treści
Olimpijskie emocje... jak w Tytusie, Romku i A'tomku!
Tereny zielone lubelskiej „polibudy“ tętniły życiem od samego rana. Stojąc na tarasie jednego z uczelnianych budynków można było obserwować niesamowitą rzecz: jak okiem sięgnąć boiska, maty, ringi i baseny pełne ruszających się osób w wieku od lat 2 do 102! Pokolenie mocno seniorskie, 40 plus z pewnością zauważyło w tym podobieństwo do scen Księgi XIII przygód Tytusa, Romka i A’tomka, którzy eksplorując Archipelag Wysp Nonsensu odwiedzili Wyspę Sportowców. Widok naprawdę podobny....
Organizowany przez PKOl Piknik Olimpijski ma długą historię, najczęściej odbywał się jednak w Warszawie. Tymczasem tegoroczna impreza po raz drugi z rzędu odwiedziła Lublin. Wcześniej zawitała do Chorzowa (16. Piknik Olimpijski – 2014), czy Katowic (Olimpijskie Pożegnanie Lata 2015). Od 2022 roku w Białce Tatrzańskiej organizowana jest zimowa odmiana pikniku, a w czerwcu zeszłego roku już po raz drugi Olimpijski Weekend w Kołobrzegu zawitał nad polskie morze.
Lublin jest miejscem absolutnie nieprzypadkowym: spośród 10 medali zdobytych przez Polaków w stolicy podczas Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024, aż trzy padły łupem sportowców mieszkających i trenujących w Lublinie. Aleksandra Mirosław zdobyła złoto, Julia Szeremeta – srebro, a Wilfredo Leon – srebro.
Polecany artykuł:
Mnóstwo atrakcji - od rugby po curling
Piknik Olimpijski 2026, już bez tak świeżych emocji jak w roku olimpijskim zachwycał różnorodnością. Można było popływać na kajaku, obejrzeć mecz bokserski czy wziąć do ręki piłkę do rugby. O tym, jak cudowna jest to gra przekonywali wspólnie zawodnicy Budowlanych Lublin oraz AZS AWF Warszawa, pokazując przy okazji, że choć na boisku są twardymi przeciwnikami, to poza nim stają się przyjaciółmi.
- To właśnie piękno rugby. Na całym świecie kibicujemy razem, nie ma sektorów gości i gospodarzy, nie ma agresji na trybunach, a sami zawodnicy kończą zawody „trzecią połową“, czyli spotkaniem przy zimnych napojach - opowiada jeden ze starszych zawodników, akcentując słowo „napojach“. Wiadomo, przy dzieciach i na pikniku olimpijskim nie można inaczej. Od kilkunastu lat rugby w odmianie siedmioosobowej obecne jest na powrót w rodzinie sportów olimpijskich. Polska ma mocną drużynę kobiecą w tej odmianie, a patrząc na boisko można zrozumieć dlaczego. - Dziewczęta naprawdę nie ustępują chłopcom, są wojownicze i odporne na ból...
Ciekawostek można było dowiedzieć się także o curlingu.
- W naszym sporcie ten co wygrywa, zaprasza do baru przegranego - opowiada licznie zgromadzonej publiczności jeden z zawodników curlingu. - Nie mamy też sędziego, każdy dba o to, aby było uczciwie.