Lublin. 88-latka straciła ĆWIERĆ MILIONA. Siatkę pełną gotówki oddała „policjantce”

2021-04-08 11:25 Marek Targoński
Lublin. 88-latka straciła ĆWIERĆ MILIONA. Siatkę pełną gotówki oddała „policjantce”
Autor: Pixabay/frycyk01

Znów to zrobili! Oszuści okradają seniorów na potęgę, odbierając im dorobek życia. W Lublinie 88-latka straciła prawie ćwierć miliona złotych. Gotówkę włożyła do reklamówki i… oddała policjantce. W siatce były złotówki, euro, dolary. Starsza pani sądziła, że pomaga mundurowym. Po jakimś czasie zadzwoniła na numer alarmowy, by zapytaj, jak przebiega akcja… Nie przebiegała.

88-latka z Lublina straciła prawie ćwierć miliona złotych. Na umówione hasło oddała oszustom ponad 240 tys. złotych, spakowane w reklamówkę. Była przekonana, że współpracuje z policjantami. Ci prawdziwi po raz kolejny apelują o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi.

Sprawa seniorki z Lublina ujrzała światło dzienne tuż po świętach. We wtorek kobieta zadzwoniła na policję, by zapytać, jak przebiega „akcja”, w której bierze udział – ona i jej pieniądze.

Na numer alarmowy 997 zadzwoniła 88-letnia kobieta. Mieszkanka Lublina chciała dowiedzieć się, jak idą działania zmierzające do zatrzymania przestępców planujących włamanie do jej domu – relacjonuje kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. – Podczas rozmowy z operatorem seniorka dowiedziała się, że żadne działania nie są prowadzone i prawdopodobnie padła ofiarą oszustwa.

Prawdziwi policjanci mają teraz ręce pełne roboty. To kolejny taki przypadek – kolejni oszuści do namierzenia i kolejne pieniądze do odzyskania. Zazwyczaj nie jest to łatwe zadanie. Jak tym razem złodzieje sięgnęli po dorobek życia starszej pani? Otóż sama oddała wszystko, co miała – całą gotówkę spakowała do reklamówki.

Tak jak to zwykle bywa, sprawa zaczęła się od telefonu od fałszywego policjanta – opowiada Gołębiowski. – Mężczyzna podczas rozmowy poinformował kobietę, iż funkcjonariusze są na tropie przestępców, którzy zamierzają włamać się do domu 88-latki.

W rozmowie uczestniczył też „prokurator”. Pieniądze miała odebrać wysłana do seniorki policjantka. By zwiększyć „bezpieczeństwo” akcji, miała podać ustalone hasło. I tak zrobiła. Od 88-latki dostała siatkę wypchaną po brzegi pieniędzmi. Kobieta do reklamówki włożyła 240 tysięcy złotych, 1000 euro oraz 100 dolarów.

Fałszywa policjantka obejrzała pieniądze i zabezpieczyła depozyt tak skutecznie, że teraz ciężko będzie go odzyskać. Prawdziwi mundurowi deklarują, że zrobią w tej sprawie wszystko, co w ich mocy. Jednocześnie po raz kolejny błagają o ostrożność w takich sytuacjach.

Przypominamy, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, nie informują również telefonicznie o szczegółach spraw, które prowadzą. Gdy ktoś dzwoni i próbuje nas namówić do przekazania jakichkolwiek sum pieniędzy, należy się od razu rozłączyć. Czujność i ograniczone zaufanie w wielu przypadkach może uchronić przed przestępcami – dodaje kom. Kamil Gołębiowski.

Przedłużenie obostrzeń i powrót do szkół? Konferencja Adama Niedzielskiego