Ulhówek: Chciała pomóc – STRACIŁA FORTUNĘ. Przyjechali aż z Włoch, żeby ją OKRAŚĆ

2021-04-09 7:47 Mariusz Mucha
Ulhówek: Chciała pomóc – STRACIŁA FORTUNĘ. Przyjechali aż z Włoch, żeby ją OKRAŚĆ
Autor: KWP Lublin

Niestety, takie historie kończą się szczęśliwie tylko na filmach... 55-latka z Ulhówka (woj. lubelskie) uwierzyła w misternie utkaną opowieść o tym, że jej charytatywną zbiórkę, prowadzoną w sieci, dwoma milionami dolarów wesprze majętna Amerykanka... Oczywiście Polka musiała pokryć jedynie niemałe „koszty” przesyłki. Zanim przejrzała oszustów, zdążyła stracić 140 tys. złotych, pomogła jednak złapać jednego z oszustów. Po obiecane pieniądze szajka wysłała swego człowieka aż z Włoch. Nigeryjczyk Isdore A. (36 l.) wpadł na gorącym uczynku.

Zakładając na popularnym portalu społecznościowym zbiórkę pieniędzy, które miały zostać przeznaczone na cele charytatywne, 55-latka z Ulhówka pod Tomaszowem Lubelskim nie pomyślała, że zamiast zyskać pieniądze dla potrzebujących, straci własne.

– Poprzez komunikator tekstowy zainteresowanie zbiórką wykazała mieszkanka Stanów Zjednoczonych, która zaoferowała darowiznę w kwocie dwóch milionów dolarów. W krótkim jednak czasie kobieta zmarła, a dalszą korespondencję mailową prowadziła z prawnikiem zmarłej, który się do niej odezwał – opowiada starszy sierżant Małgorzata Pawłowska z policji w Tomaszowie Lubelskim.

Super Raport 07.04 (Goście: Dariusz Joński - KO, Szymon Hołownia - Polska 2050) Sedno Sprawy: dr Artur Zaczyński

No i się zaczęło... Aby dostać obiecane miliony, które czekały na nią w paczce w banknotach 100-dolarowych, Polka musiała pokryć wiele różnych zobowiązań. A więc: 10 000 euro – opłata za przechowywanie znacznej sumy pieniędzy i przetransferowanie gotówki z Turcji do depozytu w Polsce, 12 000 euro – opłata celna, 8500 euro – ponowna opłata za transfer pieniędzy, ponieważ 55-latka nie odebrała gotówki z depozytu lotniskowego w Krakowie i pieniądze zostały odesłane do Holandii. Kobieta płaciła i coraz bardziej nie dowierzała w czystość intencji strony amerykańskiej.

W prowadzonej w dalszym ciągu korespondencji z prawnikiem, pokrzywdzona dowiedziała się, że dwa miliony dolarów znajdują się obecnie we Włoszech i czekają na odbiór osobisty – dodaje policjantka. Ale 55-latka w dalszym ciągu nie zgodziła się na podróż po pieniądze. – Dlatego też ostatecznym warunkiem ich odbioru miała być wpłata tysiąca euro dla kuriera, który wyda dwa miliony dolarów w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej, po wcześniejszym otrzymaniu 20 tysięcy euro.

Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i o sytuacji z przekazaniem pieniędzy poinformowała tomaszowską policję, z którą wspólnie oczekiwała na przyjazd „kuriera”.

W godzinach wieczornych w sobotę u kobiety pojawił się 36-letni obywatel Nigerii, który domagał się wydania 20 tysięcy euro. Mężczyzna został zatrzymany. 36-latkowi przedstawiono zarzuty oraz zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – kończy st. sierż. Pawłowska.