- Tragiczny wypadek w Lublinie: 17-letnia Wiktoria zginęła, a siedem osób trafiło do szpitala po zderzeniu aut na ulicy Lipowej.
- Dowiedz się, dlaczego prokuratura żąda aresztu dla sprawcy i jakie nowe fakty ujawniono w tej wstrząsającej sprawie.
Do tego strasznego wypadku doszło we wtorek, 30.06 o godzinie 3:45 na ulicy Lipowej w Lublinie. Kierujący BMW 19-letni mieszkaniec Lublina, będąc pod wpływem alkoholu, stracił panowanie nad autem, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącą toyotą. W wypadku zginęła pasażerka BMW, 17-letnia Wiktoria S., a kierowca toyoty oraz pasażerowie obu samochodów odnieśli obrażenia. Jak ustalili śledczy, 19-latek nie miał również prawa jazdy.
Dwa zarzuty usłyszał 19-letni kierowca BMW. Mężczyzna nie miał prawa jazdy.
Pierwszy zarzut dotyczy spowodowania śmiertelnego wypadku. Tego przestępstwa dopuścił się znajdując się w stanie nietrzeźwości i drugi zarzut dotyczy kierowania pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości. - mówi w rozmowie z reporterem Radia ESKA prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Patryk M. nie miał prawa jazdy, nie ma go w bazie CEPIK, jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, w czasie wypadku mógł mieć około 0.7 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna jest Lublinianinem. Na ul. Lubartowskiej w śródmieściu Lublina, gdzie się wychowywał miejscowi młodzieńcy, ci łysi z "nerkami" Nike przewieszonymi przez ramię znają go doskonale. Bywał w okolicach dworca PKS. Średniej budowy ciała, chodzi w dresie i białych sportowych butach.
19-latkowi grozi od 5 do 20 lat odsiadki. Nie przyznał się do winy. Mężczyzna cały czas przebywa w szpitalu. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Prokuratura zapowiedziała kolejne czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg i okoliczności wypadku. Powołani zostaną biegli z zakresu medycyny sądowej, rekonstrukcji wypadków, techniki samochodowej i toksykologii. Śledczy zabezpieczają również nagrania z monitoringu oraz przesłuchują świadków zdarzenia.