Informacja o tym nieszczęśliwym zdarzeniu trafiła do odpowiednich jednostek około godziny 22. Cała sytuacja rozegrała się na nieutwardzonej drodze w Kalinowicach. Z początkowych analiz prowadzonych przez funkcjonariuszy wynika, że kierujący pojazdem w pewnej chwili nie zdołał opanować samochodu. Auto wypadło z trasy na pole, a potem doszło do jego dachowania.
Mężczyzna jechał w pojeździe całkowicie sam. Z powodu wypadku doznał bardzo ciężkich urazów i zapadł w nieprzytomność. Zespół ratownictwa medycznego podjął decyzję o transporcie poszkodowanego do placówki medycznej, ale niestety, mimo ciągłej reanimacji, pacjent zmarł.
Kierowca z zakazem pod Zamościem. Prokurator zarządził sekcję zwłok
Z relacji podkom. Doroty Krukowskiej-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu wynika, że 43-latek miał w ogóle nie wsiadać za kółko, ponieważ ciążył na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci zakładają dodatkowo, że w momencie utraty kontroli nad autem mógł być nietrzeźwy. Pełne światło na ten aspekt rzucą jednak dopiero zarządzone przez śledczych specjalistyczne analizy.
Czytaj też: Kia rozbiła się na drzewie. Kierowca nie żyje
Miejsce zdarzenia badała policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza. Zespół ten skrupulatnie przyjrzał się wrakowi oraz samej lokalizacji, zabezpieczając wszelkie możliwe dowody i przeprowadzając rozmowy ze świadkami. Przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Zamościu zdecydował o zabezpieczeniu ciała 43-latka celem przeprowadzenia sekcji zwłok. Śledczy wciąż pracują nad wyjaśnieniem wszystkich detali tej tragedii.