Rolnik sprzedał ziemię deweloperowi. Powstaną bloki. Mieszkańcy protestują

2026-03-16 9:39

Lubelskich „miejskich żniw“ już nie będzie. W miejscu położonego wśród nowoczesnych wieżowców pola, gdzie jeszcze niedawno pracowały kombajny będą bloki - właściciel terenu sprzedał je deweloperowi. Okolicznym mieszkańcom to nie w smak, gdyż woleliby park osiedlowy w tym miejscu. Tymczasem coś takiego powstaje już na osiedlu, z „miejskiego pola“ można tam dojść w minutę.

Wąski pasek ziemi między ulicami Jantarową i Berylową na lubelskim Węglinku zna cały świat. Światową sławę, i to dosłownie, gdyż reportaże telewizyjne i prasowe przygotowywały stąd media z całego świata nieco ponad półhektarowe pole zyskało kilka lat temu. A to dlatego rolnik uprawiający je z dziada pradziada nie sprzedał ziemi deweloperom, tak jak uczynili to sąsiedzi. W ciągu kilkunastu ostatnich lat wyrosło tam nowoczesne osiedle, jest kościół, restauracje, całkowicie nowy zespół szkół... Tylko pole rolnika zostało przez lata takie, jak kiedyś. I to się skończyło.

Czytaj też: Chcieli park, dostaną betonowe bloki. Słynne "miejskie pole" sprzedane

Działka z jednej strony kończy się na ulicy Jantarowej, asfaltowej uliczce osiedlowej, kończącej się przy niewielkim lasku. Z drugiej, na górze zaś w tzw. małpim gaju. To pas ziemi miejskiej, który w planach miasta jest ulicą - ma wyjście z obu stron na istniejące już skrzyżowania. I to jest także powód protestów - jeśli powstanie tam blok, będzie i ulica. Na razie stoją tam auta w błocie, leżą zużyte opony, itp. Budowa ulicy, która zacznie się najpewniej jeszcze w 2026 roku dla jednych jest „odkorkowaniem“ i ożywieniem osiedla, na którym mieszka ok. 10 tys. osób, dla innych przeciwnie. To zabranie ostatniej zielonej enklawy na osiedlu i nieszczęście dla mieszkańców bloków, obok którego będzie przebiegała. Swego czasu zbierano w tej sprawie podpisy, a do Urzędu Miasta skierowano oficjalną petycję.

- Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec realizacji tej inwestycji i wnioskujemy o przekierowanie środków na projekty odpowiadające realnym i pilnym potrzebom infrastrukturalnym, komunikacyjnym oraz rekreacyjnym naszego osiedla - pisano, podkreślając, że zamiast drogi (będącej w planach od lat) powinno się wybudować duży parking osiedlowy, utworzenie parku osiedlowego i chodnika. Budowa ulicy Berylowej miałaby być niepotrzebna. Urzędnicy nie zgodzili się z taką wizją, prace drogowe zaczną się najpewniej w tym roku. Natomiast trwają już te związane z miejscem służącym rekreacji mieszkańców, wybranym zresztą przez nich w ramach budżetu obywatelskiego. Za ponad 3,5 mln złotych miejsce to powstaje w rejonie Zespołu Szkół nr 13 przy ul. Berylowej. Obiekty będą gotowe w październiku 2026 roku.

To zadanie, które nie tylko poprawi infrastrukturę sportową szkoły i przedszkola, ale także stworzy nowoczesne i ogólnodostępne miejsce aktywności dla mieszkanek i mieszkańców całej dzielnicy. Chcemy, by takie przestrzenie służyły integracji, zdrowemu stylowi życia i codziennemu wypoczynkowi – mówił Tomasz Fulara, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju.

W ramach prac zrealizowane zostaną: nowoczesny plac zabaw, uniwersalna przestrzeń sportowa (tzw. klatka do gier zespołowych i indywidualnych), dwa boiska do koszykówki typu streetball 3x3, boisko do gry w boule, siłownia zewnętrzna (tzw. ścieżka zdrowia), ścieżka sensoryczna oraz strefa wypoczynku z wyposażeniem – stołem do ping-ponga, stolikiem szachowym, siedziskami piknikowymi, leżakami i hamakami. Powstanie również mini pumptrack dla rowerów. Obiekt będzie ogrodzony, monitorowany oraz oświetlony.

Miejsce to ma być otwarte dla wszystkich chętnych.

Maryśka wśród bloków, czyli konopii ile dusza zapragnie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki