Wąski pasek ziemi między ulicami Jantarową i Berylową na lubelskim Węglinku zna cały świat. Światową sławę, i to dosłownie, gdyż reportaże telewizyjne i prasowe przygotowywały stąd media z całego świata nieco ponad półhektarowe pole zyskało kilka lat temu. A to dlatego rolnik uprawiający je z dziada pradziada nie sprzedał ziemi deweloperom, tak jak uczynili to sąsiedzi. W ciągu kilkunastu ostatnich lat wyrosło tam nowoczesne osiedle, jest kościół, restauracje, całkowicie nowy zespół szkół... Tylko pole rolnika zostało przez lata takie, jak kiedyś. I to się skończyło.
Czytaj też: Chcieli park, dostaną betonowe bloki. Słynne "miejskie pole" sprzedane
Działka z jednej strony kończy się na ulicy Jantarowej, asfaltowej uliczce osiedlowej, kończącej się przy niewielkim lasku. Z drugiej, na górze zaś w tzw. małpim gaju. To pas ziemi miejskiej, który w planach miasta jest ulicą - ma wyjście z obu stron na istniejące już skrzyżowania. I to jest także powód protestów - jeśli powstanie tam blok, będzie i ulica. Na razie stoją tam auta w błocie, leżą zużyte opony, itp. Budowa ulicy, która zacznie się najpewniej jeszcze w 2026 roku dla jednych jest „odkorkowaniem“ i ożywieniem osiedla, na którym mieszka ok. 10 tys. osób, dla innych przeciwnie. To zabranie ostatniej zielonej enklawy na osiedlu i nieszczęście dla mieszkańców bloków, obok którego będzie przebiegała. Swego czasu zbierano w tej sprawie podpisy, a do Urzędu Miasta skierowano oficjalną petycję.
- Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec realizacji tej inwestycji i wnioskujemy o przekierowanie środków na projekty odpowiadające realnym i pilnym potrzebom infrastrukturalnym, komunikacyjnym oraz rekreacyjnym naszego osiedla - pisano, podkreślając, że zamiast drogi (będącej w planach od lat) powinno się wybudować duży parking osiedlowy, utworzenie parku osiedlowego i chodnika. Budowa ulicy Berylowej miałaby być niepotrzebna. Urzędnicy nie zgodzili się z taką wizją, prace drogowe zaczną się najpewniej w tym roku. Natomiast trwają już te związane z miejscem służącym rekreacji mieszkańców, wybranym zresztą przez nich w ramach budżetu obywatelskiego. Za ponad 3,5 mln złotych miejsce to powstaje w rejonie Zespołu Szkół nr 13 przy ul. Berylowej. Obiekty będą gotowe w październiku 2026 roku.
– To zadanie, które nie tylko poprawi infrastrukturę sportową szkoły i przedszkola, ale także stworzy nowoczesne i ogólnodostępne miejsce aktywności dla mieszkanek i mieszkańców całej dzielnicy. Chcemy, by takie przestrzenie służyły integracji, zdrowemu stylowi życia i codziennemu wypoczynkowi – mówił Tomasz Fulara, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju.
Polecany artykuł:
W ramach prac zrealizowane zostaną: nowoczesny plac zabaw, uniwersalna przestrzeń sportowa (tzw. klatka do gier zespołowych i indywidualnych), dwa boiska do koszykówki typu streetball 3x3, boisko do gry w boule, siłownia zewnętrzna (tzw. ścieżka zdrowia), ścieżka sensoryczna oraz strefa wypoczynku z wyposażeniem – stołem do ping-ponga, stolikiem szachowym, siedziskami piknikowymi, leżakami i hamakami. Powstanie również mini pumptrack dla rowerów. Obiekt będzie ogrodzony, monitorowany oraz oświetlony.
Miejsce to ma być otwarte dla wszystkich chętnych.