Spis treści
Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej wywołało panikę na osiedlach
Poniedziałkowa egzekucja na jednym z osiedlowych parkingów głęboko poruszyła społeczność lokalną. Mieszkańcy nie kryją, że ostatnie dni upłynęły im pod znakiem ogromnego napięcia i lęku przed grasującym mordercą, którego intensywnie poszukiwały uzbrojone patrole policji.
– To był ogromny szok, bo nigdy wcześniej nic takiego się tutaj nie wydarzyło. Kiedy dowiedzieliśmy się o zatrzymaniu, poczuliśmy ulgę. Możemy w końcu spokojniej wyjść z domu. Moje dziecko chodzi tutaj blisko do szkoły i wcześniej trochę bałam się, żeby samo wracało – mówi reporterowi radia ESKA jedna z mieszkanek osiedla.
Sąsiedzi zaznaczają, że najgorsze były chwile tuż po zdarzeniu, gdy morderca skutecznie unikał schwytania przez policję. Sporo osób rezygnowało ze spacerów i podchodziło z ogromnym dystansem do swoich codziennych aktywności.
– Czy czuję się bezpieczniejsza? Myślę, że to wszystko już trochę ostygło. Życie musi wrócić do normy, przecież nie będziemy żyć w strachu. Cała Biała była bardzo cicha po tym, co się wydarzyło. Wierzę, że teraz wszystko powoli wróci do normalności – przyznaje kolejna mieszkanka.
Opisywana strzelanina w Białej Podlaskiej zmieniła poczucie bezpieczeństwa u wszystkich.
Donald Tusk informuje o ujęciu sprawcy. Rosjanin zginął od strzałów
Kluczowe doniesienia pojawiły się o poranku w czwartek, 18 czerwca. To właśnie wtedy szef rządu Donald Tusk przekazał, że lubelscy kryminalni wspierani przez oficerów ABW ujęli w okolicach Warszawy osobę przypuszczalnie zamieszaną w tę brutalną zbrodnię.
Podejrzewany o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej zatrzymany przez lubelskich policjantów i ABW! Posługuje się gruzińskim paszportem. Służby pracują nad ustaleniem zleceniodawcy - napisał na portalu "X" premier Donald Tusk.
Zgromadzone materiały wskazują, że 15 czerwca tuż przed godziną 10:00 przy ulicy Królowej Jadwigi 3 rozegrał się prawdziwy dramat. Morderca wystrzelił z broni palnej dwukrotnie, a gdy ranny osunął się na beton, bezwzględnie dobił go trzema celnymi trafieniami z bliska. Natychmiast po wykonaniu wyroku sprawca zbiegł, co wymusiło na służbach uruchomienie gigantycznej obławy pościgowej w całym regionie.
Zamordowany to 44-letni Rosjanin Robert K., znany szerzej w środowisku artystycznym jako Simon Skrepetski. Twórca wielokrotnie i głośno potępiał reżim na Kremlu. Obecnie organy ścigania skupiają się na drobiazgowym odtworzeniu przebiegu zbrodni oraz namierzeniu samych zleceniodawców.
Lokalna społeczność liczy, że aresztowanie domniemanego zabójcy wreszcie zamknie ten mroczny rozdział i przywróci upragniony spokój w okolicy. Obywatele otwarcie deklarują, że mimo przeżytej traumy, ich funkcjonowanie musi niebawem wrócić na właściwe tory.