Ponad 8 ton dyń w jednym miejscu! Lublin ma prawdziwe dyniowe królestwo

2026-09-06 13:33

Jesień za pasem, stąd w Lublinie zaczęło się prawdziwe dyniowe szaleństwo. Na otwartej w piątek, 4 września Farmie Dyń tych dostojnych warzyw było naprawdę w bród, lekko licząc kilka tysięcy. Doskonale i do zabawy i do jedzenia.

Moda na dyniowe zakątki przyszła do Polski z Zachodu Europy, gdzie takie miejsca cieszą od lat. Tam zaś trafiły ze Stanów Zjednoczonych, gdzie ludzie odwiedzali prawdziwe dyniowe farmy szukając jak najładniejszych sztuk do kuchni i jako ozdoby przed domem. A farmerzy starali się, aby to ich farmę odwiedzano.

W Polsce od kilku lat po dyniowych zbiorach, na skraju jesieni powstają "farmy", przeznaczone przede wszystkim dla dzieci, ale dorośli także się nie nudzą.

Agnieszka Tokarz-Iwanek oraz Magdalena Marecka, pomysłodawczynie dyniowego królestwa w Lublinie przekonują, że warto odwiedzić to miejsce. Mają u siebie ponad osiem ton pięknie wyglądających dyń, to kilka tysięcy sztuk. Nie ma dwóch takich samych - można to sprawdzić osobiście, biorąc do ręki każdą z nich. Animatorki zrobią najmłodszym dyniowy makijaż, albo pokażą jak z dyni zrobić minionka.

Starsi mogą napić się dyniowej kawy bądź zjeść ciasteczko z dyni. Nikt nie będzie się nudził - zapewniają miłe panie.

To prawda.

Mogę z niej zrobić księżniczkę Dynię, potrzebuje tylko oczek i noska - zapewnia tatę czteroletnia córka. 

Jej trochę starszy brat patrzy jednak na dynie z lekkim znudzeniem. Tuż obok stoi bowiem stary ciągnik, prawdziwy i można w nim posiedzieć. To dużo więcej niż wymyślona księżniczka Dynia.

Farma Dyń, położona tuż obok Ogrodu Botanicznego w Lublinie będzie czynna do końca października.

Sezon na dynie rozpoczęty

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki