Do zatrzymania doszło w minioną niedzielę, krótko przed północą. Funkcjonariusze patrolujący ulicę Łukowską w Międzyrzecu Podlaskim zauważyli osobowe renault, którego kierowca poruszał się w sposób sugerujący, że może być nietrzeźwy. Policjanci zatrzymali samochód do kontroli. Za jego kierownicą siedział 33-letni obywatel Kolumbii. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 1,3 promila alkoholu w organizmie.
Podczas sprawdzania jego danych funkcjonariusze ustalili także, że nie posiada ważnego dokumentu prawa jazdy uprawniającego do kierowania pojazdami na terenie Unii Europejskiej. 33-latek został zatrzymany, a jego renault odholowano na parking strzeżony.
Czytaj też: Sąsiad uratował oszczędności 76-latki z Lublina. Myślał, że wyrzuca śmieci przez balkon
Grożą mu trzy lata więzienia i wysoka grzywna
Mężczyzna usłyszał już zarzuty dotyczące prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości oraz bez wymaganych uprawnień. Za jazdę po alkoholu grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów oraz świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 5 tys. zł.
Międzyrzeccy policjanci przekazali 33-latka funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Białej Podlaskiej. Złożyli także wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia. Jak przekazała nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, podstawą wniosku jest ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego. Straż Graniczna prowadzi w tej sprawie postępowanie administracyjne.