Spis treści
Fotoradary wracają do gmin. Rząd chce wprowadzić zmianę
Na polskich drogach szykuje się powrót rozwiązania znanego sprzed lat. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Infrastruktury, samorządy odzyskają możliwość zakupu i instalowania fotoradarów na drogach lokalnych. To rozwiązanie funkcjonowało już wcześniej, jednak zostało ograniczone kilka lat temu po licznych zarzutach, że urządzenia służą głównie do "łatania budżetów".
Teraz ma być inaczej. Choć gminy będą wskazywać miejsca ustawienia urządzeń, to ich obsługa i nadzór trafią do centralnego systemu CANARD, zarządzanego przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). To właśnie ta instytucja będzie wystawiać mandaty.
Polecany artykuł:
Koniec zarabiania na mandatach
Najważniejsza zmiana dotyczy pieniędzy. W przeciwieństwie do dawnych przepisów, wpływy z kar nie trafią już do kas gmin, lecz do budżetu państwa. Ma to ograniczyć pokusę ustawiania fotoradarów w miejscach nastawionych głównie na zysk.
Bezpieczeństwo zamiast kosztów
Samorządy, choć nie zarobią na mandatach, mogą zyskać w inny sposób. Mniej wypadków oznacza niższe wydatki na ich skutki, a te potrafią być ogromne. Według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego koszty jednego poważnego zdarzenia z ciężko rannymi mogą sięgać nawet kilku milionów złotych.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Fotoradary grozy w Polsce. Te "strzelają" co chwilę
Pilotaż w 16 miastach
Jak podaje portalu WP.pl, na początek planowany jest program pilotażowy obejmujący 16 miast wojewódzkich. Władze chcą sprawdzić, czy nowe rozwiązanie rzeczywiście poprawi bezpieczeństwo i usprawni egzekwowanie przepisów. Jeśli wyniki okażą się pozytywne, system może zostać rozszerzony także na mniejsze miejscowości. Kiedy można się spodziewać "startu" tych zmian? Tego niestety jeszcze nie wiemy, lecz bardzo możliwe, że to kwestia kilku miesięcy.