Jest ich pięć. Z dnia na dzień, ba, z godziny na godzinę, robią się coraz bardziej ruchliwe i ciekawe świata. W środę, 6 października otworzyły oczka, apetyty także im dopisują. – Trafiły do nas kilka dni temu. Na skutek choroby i komplikacji po porodzie ich mama nie żyje – opowiada Weronika Gawełczyk (21 l.) z Hemmy. – Właścicielka chomiczków przyszła do nas z prośbą o pomoc, sama chciała zająć się maleństwami. Wspólnie jednak uznaliśmy, że u nas będzie im lepiej.
Zobacz też: Pożar autobusu w Tomaszowie. 30 osób w środku. Przerażające nagranie!
Przez cały czas wspólnie z panią Weroniką opiekują się nimi wolontariuszki. Dostają odpowiednie dla małych gryzoni mleko, mają ciepło i co równie ważne, uwagę człowieka. Wprost uwielbiają spacerować po ludzkich rękach. Chomiczki, jak podrosną, będą szukały dla siebie domów.
Hemma prowadzi także „Okno życia” dla małych zwierząt, dokąd trafiają szczurki, myszki, koszatniczki, świnki morskie... Więcej informacji na temat na stronie: facebook.com/HemmaDT.