- Pod koniec lutego do Polski przyszło nagłe ocieplenie – prognozy zapowiadają nawet 15°C w weekend.
- Paweł Drozd (49 l.), prezes Lubelskiego Klubu Morsów, nie cieszy się z wyższych temperatur.
- Pod domem stworzył „morsowe sanktuarium” z ogromną wanną wypełnioną lodem.
- Obok powstała sauna – również wykonana własnoręcznie.
- W drodze jest chłodziarka, która ma zapewnić lodową kąpiel przez cały rok.
Prognozy, przynajmniej dla większości z nas brzmią niezwykle zachęcająco, idzie wiosenna aura, pełna słońca i przyjemnego ciepełka. Co najmniej dziesięć stopni w piątek, a w sobotę i niedzielę nawet stopni piętnaście! Ale nie dla każdego to takie piękne... Paweł Drozd morsuje od dłuższego czasu (od kilku lat pełni funkcję prezesa Lubelskiego Klubu Morsów) i ze łzą w oku żegna piękne, niskie temperatury, mroźne poranki i skute lodem akweny. Dłuższy czas myślał, jak zabrać zimę w cieplejsze pory roku i wymyślił.
Zobacz też: Podawał się za lekarza z OIOM-u. W środku nocy przyszedł po pieniądze na leczenie
- To jest moje morsowe sanktuarium, w którym oszukujemy kalendarz. Zmagazynowane prawie trzy tony wody z lodem pozwoli cieszyć się zimnem co najmniej przez miesiąc - zapowiada Drozd. W olbrzymich kadziach woda jest rzeczywiście rześka - ma niecały jeden stopień Celsjusza. W mniejszej kadzi została zmieszana z solą, więc jest.. jeszcze chłodniejsza, ma minus jeden stopień! Do tego oczywiście sauna, która jest tuż obok. Tak jak i mini kąpielisko, tak i saunę zrobił Paweł Drozd własnym sumptem.
Czytaj też: Wielkanoc 2026 nadejdzie szybciej niż myślicie. Kalendarz płata figla
- Morsowanie z saunowaniem to aktualnie najlepsze co znam na regenerację, poza snem oczywiście. Dlatego stworzyłem miejsce gdzie jest to możliwe przez cały rok i większe gabarytami osoby też mogą komfortowo ładować akumulatory - dodaje. A co będzie za miesiąc? W drodze jest już odpowiedniej mocy chłodziarka, która zapewni mroźną przyjemność, i zdrowie, przez cały rok!