Lubelskie: 7-tygodniowy kociak bestialsko pobity! Stan Filemonka jest bardzo poważny

Właściciel posesji we Włodawie, na której kilka tygodni temu okociła sie kotka za wszelką cenę chciał pozbyć się kociaków. Mężczyzna wyrzucił zwierzęta przez płot, bestialsko pobił, a nawet próbował je otruć. Stan uratowanego kociaka jest bardzo ciężki.

Stan Filemonka jest bardzo poważny
Autor: Archiwum serwisu Stan Filemonka jest bardzo poważny

Pod opiekę organizacji Lubelski Animals trafił 7-tygodniowy kociak. Filemon, jak nazwali go opiekunowie, został uratowany przed śmiercią z ręki właściciela posesji, na której okociła się bezdomna kotka.

"Właściciel posesji (emerytowany wojskowy), kiedy zobaczył kocią rodzinę natychmiast przystąpił do akcji. Pierwszym razem wyrzucił z impetem kocięta przez płot na chodnik. Kiedy wróciły chciał je prawdopodobnie otruć, gdyż kociak ma wielką martwicę i wrzód w pyszczku, spowodowane substancją żrącą. Kiedy kociaki nadal żyły to postanowił je zabić. Matka i jedno z kociątek zdołało uciec, drugie niestety nie i zostało pobite pałą. Całą sytuację widziała z balkonu inną mieszkanka Włodawy, która już drugi raz ruszyła z pomocą kociakom. Pani zawiozła pobite kociątka do jednego z gabinetów wet. we Włodawie. KOTEK przebywał tam trzy dni i nikt z personelu nie zauważył, że kotka jedzą żywcem robale" - napisali na swoim Facebooku działacze Lubelskiego Animals.

Kotek trafił w końcu do lecznicy w Lublinie, gdzie został poddany niezbędnym badaniom. RTG połamanej łapki nie pozostawiło złudzeń i prawdopodobnie konieczna będzie amputacja. Na szczęście, udało się opanować martwicę pyszczka i kotek ma się coraz lepiej.

Sprawą znęcania nad zwierzętami zajęła się już policja i straż miejska. Właściciel posesji, który brutalnie pobił koty został też ukarany mandatem, w wysokości... 100 zł.

Czytaj także: Lubelskie: Ponad 950 wypadków w rolnictwie. Od początku roku zmarło już 5 osób [AUDIO]

Zobacz TO WIDEO:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki