Dramatyczne zderzenie na trasie w stronę Lublina
Niebezpieczna sytuacja rozegrała się tuż po północy z piątku na sobotę. Lubelska drogówka poinformowała, że 42-letni mężczyzna za kierownicą volkswagena podróżował ekspresówką w stronę Lublina. W okolicy miejscowości Garbów niespodziewanie na jezdnię wtargnął łoś, odcinając kierowcy możliwość reakcji.
Siła uderzenia była tak duża, że osobowe auto zjechało ze swojego pasa ruchu i zatrzymało się dopiero w rowie. Z kolei potrącone zwierzę zginęło na miejscu, pozostając na asfalcie. Chwilę po pierwszym incydencie, w martwego łosia uderzyła ciężarówka iveco.
Szybko wezwano na miejsce odpowiednie służby ratownicze. 42-letni kierowca auta osobowego został przetransportowany do szpitala, ale, jak podaje policja, nie stwierdzono u niego groźnych dla życia urazów. Wiadomo również, że w chwili wypadku był całkowicie trzeźwy. Z kolei kierowca samochodu ciężarowego wyszedł z opresji bez szwanku.
Utrudnienia w ruchu i apel policji do kierowców
Wypadek spowodował spore komplikacje na drodze. Trasa prowadząca do Lublina była nieprzejezdna przez blisko dwie godziny. Funkcjonariusze policji skierowali ruch na objazdy, by po pewnym czasie umożliwić przejazd tylko jednym pasem – taka sytuacja utrzymała się do godziny czwartej nad ranem.
Na miejscu kolizji zjawili się także pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ciało martwego łosia zostało usunięte z jezdni. Obecnie lubelscy policjanci prowadzą czynności, które mają na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności tej drogowej kolizji.
Czytaj też: Młody mężczyzna zginął pod kołami ciężarówki. Reanimacja 23-latka nie przyniosła rezultatu
Służby po raz kolejny przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności, zwłaszcza w pobliżu lasów i miejsc, gdzie często przemieszczają się dzikie zwierzęta. Spotkanie na drodze z łosiem, ze względu na jego masę, stanowi ogromne niebezpieczeństwo. Kierowcy są proszeni o zwracanie uwagi na znaki informacyjne, jazdę z bezpieczną prędkością i baczne obserwowanie pobocza.