RCB wysłało SMS-y z alertem to mieszkańców województwa lubelskiego. Znów chodzi o atak na Ukrainę
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców części województw lubelskiego i podkarpackiego. Powodem jest ponownie rosyjski atak powietrzny na Ukrainę, a nie na Polskę. W związku z sytuacją w polskiej przestrzeni powietrznej operuje polskie lotnictwo.
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów” – taki alert RCB otrzymali mieszkańcy wschodniej i południowo-wschodniej Polski.
W województwie lubelskim wiadomość trafiła m.in. do mieszkańców Lublina, Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej oraz powiatów położonych przy granicy z Ukrainą. Alert wysłano również m.in. do powiatów puławskiego, opolskiego, lubelskiego, kraśnickiego, janowskiego, włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, chełmskiego, krasnostawskiego, hrubieszowskiego, zamojskiego, tomaszowskiego, biłgorajskiego, łukowskiego, bialskiego, ryckiego, radzyńskiego, parczewskiego i lubartowskiego.
Komunikat Dowództwa Operacyjnego RSZ pojawił się z opóźnieniem. Brzmiał tak, jak zwykle: " W związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.
Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji".
Alert mówi tym razem tylko o Ukrainie. 17 września zrobiono wyjątek
Ostrzeżenie objęło także dużą część województwa podkarpackiego. Alert otrzymali mieszkańcy m.in. Rzeszowa, Przemyśla, Krosna i Tarnobrzega. Wiadomość wysłano również do mieszkańców powiatów położonych przy granicy z Ukrainą, w tym lubaczowskiego, jarosławskiego, przemyskiego i bieszczadzkiego, a także m.in. sanockiego, leskiego, krośnieńskiego, przeworskiego, łańcuckiego, rzeszowskiego, stalowowolskiego, niżańskiego, mieleckiego i dębickiego.
Alert nie informuje o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie obiekty. Dotyczy rosyjskiego ataku na Ukrainę - zapewne zachodnią - i działań podjętych w związku z nim po polskiej stronie granicy. Tym razem nie ma nakazu szukania bezpiecznego miejsca i słów o zagrożeniu z powietrza, jak miało to miejsce 17 września. Wtedy w Lublinie doszło do ewakuacji paru szkół i urzędów, a ludzie dostali SMS-y, w których ten jeden raz nie było mowy o Ukrainie.