- W katastrofie śmigłowca zginął 30-letni pilot Błażej Czarnecki
- Do tragedii doszło na zboczu góry Lubogoszcz koło Limanowej
- Z maszyną utracono łączność podczas nocnego lotu
Alarm podniesiono po tym, jak Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zgłosiła utratę łączności ze śmigłowcem Robinson R44 Raven II. Poszukiwania rozpoczęły się w rejonie Kasiny Wielkiej i Kasiny Małej w powiecie limanowskim, gdzie po raz ostatni zarejestrowano sygnał maszyny.
Do akcji skierowano policjantów, strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, ratowników GOPR oraz grupy poszukiwawcze. Służby działały w trudnych warunkach terenowych. Dodatkowym utrudnieniem była gęsta mgła ograniczająca widzialność.
W czwartek (4.06) godziną 8 ratownicy natrafili na wrak śmigłowca na zboczu góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. Obok maszyny znajdowało się ciało pilota. Z danych radarowych monitorujących ruch lotniczy wynika, że śmigłowiec był obserwowany przez system ADS-B na wysokości około 850–1000 metrów nad poziomem terenu. W pewnym momencie sygnał został nagle utracony. To jeden z elementów, który będzie analizowany podczas prowadzonego postępowania.
Według wcześniejszych nieoficjalnych informacji śmigłowiec wykonywał prywatny lot związany z podróżą na Węgry i wracał do Polski.
Nie żyje Błażej Czarnecki. Były siatkarz zginął w katastrofie śmigłowca
W katastrofie zginął 30-letni pilot maszyny Błażej Czarnecki, były siatkarz CHKS Chełm. "W katastrofie lotniczej zginął Pan Błażej Czarnecki, były zawodnik Naszego Klubu. Jako zawodnik był przyjmującym, a od kilku lat pilotem. W zespole CHKSu (Arka Tempo Chełm) grał od 2020 do 2022 r." - napisał w mediach społecznościowych prezydent Chełm.
"Dziś w nocy w katastrofie lotniczej zginął Błażej Czarnecki, siatkarz, który przez lata był związany z naszym Klubem. Nie sposób wyrazić smutku, jaki czujemy. Był zawodnikiem niezwykle lubianym przez kibiców. Miał dwie pasje - siatkówkę oraz lotnictwo. Dziś wyniósł się aż do samego nieba" - napisano na profilu PZL Leonardo Avia Świdnik.
"Grał w Avii Świdnik w sezonach 2017-2018 i 2018-2019. Występował na pozycji przyjmującego, w drużynie prowadzonej przez jego tatę, Sławomira Czarneckiego, w przeszłości także reprezentanta dumy lotniczego miasta. Już wtedy łączył granie w siatkówkę z nauką w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. Z dumą opowiadał o swojej pasji latania śmigłowcami. Wiązał z nimi przyszłe, zawodowe życie." - wspomina sportowca Lubelski Urząd Wojewódzki.