"Gram w grę". Karol włamał się, zjadł kiełbasę i zasnął w łóżku właściciela

2026-02-23 9:23

"Myślałem, że gram w grę" - tak Karol N. (27 l.) tłumaczył się  policjantom ze swych osobliwych wyczynów, dzięki którym stał się znany. Młodzieniec włamał się do przypadkowo wybranego domu we wsi pod Radzyniem Podlaskim, pojadł kiełbasy z lodówki, przebrał się w bieliznę właściciela domu i legł w jego łóżku, gdzie zasnął snem sprawiedliwego. Szaleństwo? Narkotyki? Czy zakład z kolegami?

  • 27-letni Karol N. włamał się do domu w Płudach pod Radzyniem Podlaskim.
  • Zniszczył bramę oraz drzwi wejściowe – straty oszacowano na 5 tys. zł.
  • W domu zjadł kiełbasę z lodówki, napił się wody i przebrał się w rzeczy właściciela.
  • Założył skarpetki i klapki domownika, po czym położył się spać w jednym z pokoi.
  • Został zatrzymany przez policję – był trzeźwy.
  • Tłumaczył funkcjonariuszom: „Myślałem, że gram w grę” oraz „Spałem, gdyż ogarnął mnie sen”.
  • Jak przekazał km. Piotr Mucha, mężczyzna trafił prosto do policyjnego aresztu.
  • Trwają badania toksykologiczne, które mają wyjaśnić jego zachowanie.

Dyżurny policji w Radzyniu Podlaskim słyszał i widział już niejedno, zdziwił się jednak telefonem od mieszkańca wsi Płudy, leżącej po sąsiedzku z miastem. Informacja o obcym łysym mężczyźnie śpiącym w łóżku była rzeczywiście niesłychana. Policjanci pojawili się na miejscu niebawem, spotkali tam przerażoną i zdziwioną rodzinę, która tam mieszkała i ich nieproszonego gościa. Konrad N. był jedynym, który nic nie robił sobie z niesłychanej sytuacji. Był trzeźwy, co zbadali mundurowi. - Spałem, gdyż ogarnął mnie sen - rozłożył ręce w uśmiechu, tłumacząc co robił w łóżku.

- W rozmowie z mundurowymi tłumaczył swoje zachowaniem faktem, iż miał przekonanie, że gra w grę. Z rozbrajającą szczerością przyznał, że po wejściu do domu zjadł trochę kiełbasy z lodówki i napił się wody. Dodał także, że założył skarpetki i klapki właściciela domu i znużony snem położył się do łóżka w jednym z pokoi - opowiada km. Piotr Mucha z policji w Radzyniu Podlaskim. - Mężczyzna z ciepłego łóżka trafił prosto do policyjnego aresztu. Straty przez właścicielkę domu zostały oszacowane na kwotę 5 000 złotych.

Czytaj też: Niebezpieczna sytuacja na torach. Mołdawianin chciał wykoleić pociąg z paliwem? "Robił wrażenie osoby..."

Są tak wysokie, gdyż Konrad N. zniszczył najpierw bramę, a następnie drzwi wejściowe do domu. W Płudach, choć pochodzi z odległej o kilkanaście kilometrów Kąkolewnicy był widywany już wcześniej. - Dziwny, taki artysta z innego świata - ocenia jeden z mieszkańców. Jego zdaniem tego dnia był u kolegów mieszkających w Płudach i dobrze się bawili przy głośnej muzyce, a potem przyszła im ochota na niepoważne igraszki. - Założyli się i tyle - puentuje. Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Wyniki badań toksykologicznych będą znane w najbliższym czasie.

Krwawa bójka w Lublinie,  poszło o smak wódki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki