"Polowanie" na legwana
To była naprawdę egzotyczna akcja - druhowie z Żabiej Woli udowodnili jednak, że nic nie jest dla nich ani za straszne, ani za trudne. Legwan skrył się przed nimi pod przepustem drogowym. Udało się go na szczęście delikatnie stamtąd wyjąć i przekazać specjalistom. Trafił najlepiej jak mógł, do zajmującego się pomocą zwierzętom egzotycznym Egzotarium w Lublinie.
Uciekinier złapany
Jak mówi "Super Expressowi" szef placówki Bartłomiej Gorzkowski, gad odpoczywa w tej chwili w terrarium, jest zdrowy, ale bardzo zestresowany. Miał wiele szczęścia, że nic mu się nie stało.
- Na wstępie wielkie brawa dla OSP z Żabiej Woli za reakcję, zaangażowanie i pomoc temu biedakowi - mówi Gorzkowski. - Nie wiadomo czy to jakiś uciekinier z ogrodowej letniej woliery, czy klasyczny przykład wakacyjnego porzucenia, a takich porzuceń co roku jest wiele.
Skąd wziął się legwan na szosie?
Pozostaje mieć nadzieję, że legwan okaże się uciekinierem, który wykorzystał jakiś pechowy zbieg okoliczności i wybrał się na zwiedzanie okolicy. I że jego właściciel szybko się znajdzie oraz, że ma u siebie odpowiednie warunki dla tego zwierzaka). Trzymajmy kciuki!